Twierdza Modlin pęcznieje na papierze

opublikowano: 10-04-2017, 22:00

Projekt miasta na terenie militarnego zabytku nabiera rumieńców. Także finansowych — w grę wchodzą petrodolary szejków.

12 tys. chłopa przez łącznie 40 lat budowało Twierdzę Modlin. Odkąd w 2013 r. kupił ją poznański inwestor Wiesław Prusiecki, odżyły nadzieje, że podwarszawska budowla będzie czymś więcej niż tylko olbrzymim, zachwaszczonym zabytkiem dawnej militarnej chwały. Wiesław Prusiecki poprzez Grupę Konkret wyłożył na zakup obiektu 18 mln zł, drugie tyle poszło na bieżące naprawy i utrzymanie.

Wiesław Prusiecki
Marek Wiśniewski

— Trwają prace nad tzw. master planem. To nie przelewki, wszystkie prace projektowe to łącznie 15 mln EUR. Mamy wielki projekt, którego koszty wymagają nie tylko potężnego finansowania bankowego, ale również pokaźnego wkładu własnego. Nie brakuje zainteresowania inwestorów — przyznaje Wiesław Prusiecki.

Najnowsze założenia mówią o inwestycji już nie na poziomie 1 mld zł, ale aż 1,5 mld zł. 56-letni przedsiębiorca, znany z niespożytejenergii, twierdzi, że ta kwota go nie przeraża.

— Jesteśmy pewni, że potrafimy stworzyć inwestycję, która połączy jakość, estetykę i zyski. Wciąż rozwijamy nasz sztandarowy projekt City Park w Poznaniu. Modlin to wyzwanie o tyle, że skala projektu jest kilkakrotnie większa niż City Park — przyznaje Paulina Prusiecka, wspierająca ojca w Grupie Konkret. City Park sfinansowany przez Nordeę pochłonął około 200 mln zł. To mniej niż wkład własny wymagany przez banki przy inwestycji w Modlinie. Tu mowa jest nawet o 300 mln zł. Projekt smart city w wojskowej twierdzy zawędrowałwięc na targi do Cannes a następnie Prusieccy pokazywali go na Bliskim Wschodzie. Od tamtejszych szejków szybko przyszło zapewnienie, że w razie rozpoczęcia inwestycji ich petrodolary są gotowe do akcji. Nad bardziej szczegółowymi rozwiązaniami pracuje kilka zespołów: nie tylko KJ Architekci, ale również marketingowcy badający, czego tak naprawdę oczekują przyszli mieszkańcy idealnego miasta u zbiegu Wisły i Narwi.

— Budowa ruszy najwcześniej w 2019 r. Teraz trwają m.in. prace zabezpieczające obecne zabytkowe zabudowania Twierdzy — podkreśla Paulina Prusiecka.

Pewne jest, że 60-hektarowy teren będzie łączył strefy mieszkaniową, handlową i kongresową. Planowane są m.in. dwa hotele, w tym jeden pięciogwiazdkowy, mogące pomieścić 3 tys. gości. Do tego dołączy centrum handlowe, kuszące gości przylatujących na pobliskie lotnisko, notujące co kwartał rekordowy ruch. Prusieccy zaangażowali się również w rozwój gastronomii — plany na smart city w Modlinie obejmują dziesiątki takich lokali na terenie miasteczka.

— Finansowania pomysłów tej skali podejmie się zapewne konsorcjum lokalnych banków — mówi Wiesław Prusiecki.

PKO BP po fuzji z Nordeą jest jednym z faworytów do miana lidera konsorcjum. Grupa Konkret równolegle rozwija jeszcze kilka innych, niemałych projektów

— Nasz bank ziemi to niemal 800 ha w całej Polsce. Sporo dzieje się we Wrześni, gdzie budujemy hotel z zapleczem konferencyjnym i stacją benzynową — podkreśla Paulina Prusiecka. W banku ziemi wciąż pozostają też hektary atrakcyjnych działek na Półwyspie Helskim. Tu Wiesław Prusiecki chce rozpocząć kolejny projekt życia, jednak dopiero wtedy, gdy Modlin z papieru przeniesie się na mury.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane