Twisto powalczy o polskiego klienta z Revolutem

opublikowano: 15-10-2018, 22:00

Czeski fintech uruchomi w Polsce aplikację płatniczą, uzbrojoną w linię debetową i kartę wielowalutową. Wspiera go w tym ING Bank Śląski

Fintechy wyrastają w Europie, jak grzyby po deszczu. Sukces na rynku usług finansowych osiągają konkurując ceną. Jedne oferują cyfrową bankowość, m.in. Revolut, Monzo, Starling i N26. Inne, takie jak TransferGo, TransferWise i Azimo, tanie przelewy za granicę. Na tanim paliwie daleko jednak nie zajadą. Aby przetrwać, potrzebują źródeł przychodów lub silnego partnera biznesowego, a najlepiej jednego i drugiego. Tą drogą poszło czeskie Twisto, które na polski rynek weszło dzięki współpracy z ING (umowa o współpracy jest częścią wartej 5 mln EUR rundy inwestycyjnej, większość kwoty dał polski bank). Na początek fintech uruchomił usługę „kup teraz, zapłać później”, która jest częścią bramki płatniczej „imoje” ING, obok takich opcji, jak Blik, natychmiastowe przelewy bankowe czy karty. Twisto zapowiada kolejne rozwiązania.

Michal Smida, założyciel Twisto, chociaż dziś świadczy usługi we
współpracy z ING Bankiem Śląskim, to w przyszłości nie wyklucza samodzielnego
bytu na rynku finansowym. Prezes czeskiego fintechu jest otwarty na innych
partnerów.
Zobacz więcej

ZDROWA KONKURENCJA:

Michal Smida, założyciel Twisto, chociaż dziś świadczy usługi we współpracy z ING Bankiem Śląskim, to w przyszłości nie wyklucza samodzielnego bytu na rynku finansowym. Prezes czeskiego fintechu jest otwarty na innych partnerów. Fot. Marek Wiśniewski

— W lipcu uruchomiliśmy usługę „kup teraz, zapłać później”, która jest już dostępna w około 40 sklepach internetowych. Polega ona na tym, że my płacimy za zakupy klienta, aby mógł sprawdzić towar przed uregulowaniem rachunku. Dzięki Twisto sprzedawca otrzymuje pieniądze przelewem następnego dnia roboczego, a kupujący ma na rozliczenie transakcji aż 21 dni. Aby zrealizować płatność za pośrednictwem Twisto, w przeciwieństwie do innych rozwiązań tego typu, nie trzeba wypełniać kwestionariuszy, podawać numerów PESEL, dowodu osobistego ani przechodzić przez proces rejestracji — tłumaczy Michal Smida, założyciel i prezes Twisto.

Płatności odroczone oferują również PayPo, PayU i Dotpay.

Obiecujące statystyki

Średnio co siódmy e-klient, mający do wyboru płatność Twisto, z niej korzystał. Michal Smida nie chce chwalić dnia przed zachodem słońca — wspomina, gdy kilka lat temu w Czechach ruszał z biznesem, aż 15 proc. transakcji pochodziło od tzw. fraudsterów, czyli oszustów. Dziś, przy akceptacji aż 80 proc. transakcji, za zakupy nie płaci jedynie około 3 proc. czeskich konsumentów. Czego spodziewa się po Polakach?

— Zależy nam na klientach, którzy płacą na czas. Przy usłudze „kup teraz, zapłać później” oceniamy ryzyko każdej transakcji, korzystając z naszego autorskiego rozwiązania Nikita. Dzięki samouczącej się sztucznej inteligencji weryfikujemy kilkaset danych i śladów, które użytkownik pozostawia w sieci. Decyzję wydajemyw ciągu kilku sekund. Nie zbieramy wrażliwych danych od klienta ani nie weryfikujemy go w bazach danych informacji kredytowej — wyjaśnia prezes Twisto.

Do końca roku fintech uruchomi kolejne usprawnienia dla użytkowników aplikacji, m.in. zbiorcze, miesięczne podsumowania płatności. Za nieterminowe wpłaty Twisto nalicza opłatę w wysokości 10 zł za każde pięć dni zwłoki, do 50 proc. wartości kwoty wydanej na zakupy i maksymalnie do 50 zł. Takie źródło przychodów nie jest atrakcyjne dla założyciela Twisto. Na czym więc zarabia?

— Naszym podstawowym źródłem przychodów jest prowizja płacona przez merchantów od transakcji, których kupujący dokonali za pomocą Twisto. Na przełomie maja i czerwca przyszłego roku planujemy operacyjny start aplikacji mobilnej, zintegrowanej z kartą wielowalutową. W przeciwieństwie do konkurencyjnych fintechów, oferujących konta prepaidowe, my będziemy otwierać użytkownikom linię debetową na zasadach bardzo podobnych jak w kartach kredytowych — ujawnia Michal Smida.

Użytkownicy aplikacji Twisto będą mogli płacić kartą również za zakupy w tradycyjnych punktach usługowo-handlowych.

Moda na cyfrowe banki

Najpopularniejszym fintechem w Europie jest brytyjski Revolut — z jego aplikacji korzysta3 mln użytkowników, z czego około 200 tys. to Polacy. Czeski konkurent jest mu niestraszny.

— Kibicujemy wszystkim start-upom. Polska jest trzecim rynkiem, po Wielkiej Brytanii i Francji, gdzie odnosimy największe sukcesy. W sierpniu, czyli sezonie urlopowym, wolumen transakcji dokonanych przez Polaków przekroczył 100 mln EUR. Wrześniowy wynik był jeszcze lepszy — mówi Stefan Bogucki z Revoluta.

Michala Smidę sezonowe transakcje nie interesują. Chce osiągnąć w Polsce wyniki podobne jak w Czechach — średnio 16 transakcji kartą miesięcznie przypadających na jednego użytkownika aplikacji mobilnej. Dziś Twisto koncentruje się na rozwijaniu biznesu w Polsce, ale w przyszłości chce go rozwinąć w regionie CEE.

— Konkretne daty nie są jeszcze znane, wszystko zależy od tempa rozwoju firmy w Polsce i w Czechach. W najbliższych latach chcemy być obecni jeszcze w przynajmniej dwóch kolejnych krajach CEE — mówi przedstawiciel czeskiego fintechu.

Revolut tymczasem eskaluje swoją cyfrową bankowość już na cały świat — od Europy przez Azję po USA.

(Nie)lukratywne inwestycje

Według analiz firmy doradczej KMPG, w pierwszej połowie 2018 r. łączna wartość inwestycji w 875 największych spółkach z branży fintech na świecie osiągnęła rekordowąwartość 57,9 mld USD, czyli ponad 70 proc. więcej niż w całym 2017 r. Revolut pozyskał w 2018 r. 250 mln USD, a cyfrowy niemiecki bank N26 160 mln USD. Nadal jednak największym wyzwaniem pozostaje urentownienie tego biznesu.

— Usługi, jakie oferują w Polsce Revolut czy N26, czyli wielowalutowa karta płatnicza, połączona z aplikacją mobilną, są bardzo atrakcyjne dla klientów potrzebujących często wydawać pieniądze w różnych miejscach i walutach. Nie tylko są atrakcyjne cenowo, lecz zapewniają także bardzo pozytywne doświadczenie użytkownika, często na poziomie wyższym niż najlepsze tradycyjne instytucje finansowe. Wyzwaniem fintechów działających w tym modelu jest znalezienie lub wykreowanie dodatkowych usług pozwalających zarabiać na relacji z klientem — mówi Marek Chlebicki, dyrektor w zespole usług doradczych dla sektora finansowego w PwC.

Ekspert radzi, jak przekłuć biznes w finansowy sukces.

— Moim zdaniem, każda propozycja, która chociaż częściowo odpowiada na to wyzwanie, jest godna uwagi. W szczególności, jeśli obranymi kierunkami rozwoju są codzienna transakcyjność lub biznes consumer finance. W tym kontekście wzbogacanie kart walutowych może być realizowane przez połączenie karty wielowalutowej i funkcji codziennych płatności w walucie lokalnej, pozwalające na budowanie codziennej użyteczności. Innym ciekawym modelem jest dołączenie do karty linii debetowej lub kredytowej. Jeśli produkt, nad którym pracuje Twisto, będzie miał te funkcjonalności, może znaleźć zainteresowanie klientów. Oczywiście kluczem do sukcesu, tak jak w przypadku każdego fintechu, jest przekonanie klientów do porzucenia ich dzisiejszych banków. Wyzwanie jest tym większe, gdy chodzi o korzystanie z alternatywnego produktu na co dzień — do zakupów w sklepie spożywczym lub kiosku, płatności za obiad w restauracji czy bilet kolejowy — mówi Marek Chlebicki.

Jego zdaniem, atutem Twisto może być współpraca z ING Bankiem Śląskim przy usłudze płatności odroczonych, co oznacza, że nowy produkt może być oferowany klientom aktywnie korzystającym z internetu i dokonującym zakupów w e-commerce. Potencjał dostrzega również w przepisach, które zaczną obowiązywać w przyszłym roku.

— Dalszy rozwój oferty fintechowej i jej wykorzystania przez klientów może zostać wzmocniony w przyszłości poprzez wykorzystanie rozwiązań opartych na dyrektywie PSD2. Dzięki nim klient posiadający w kieszeni jedną kartę będzie mógł wydawać pieniądze w połączeniu ze swoim tradycyjnym bankiem — dodaje Marek Chlebicki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Twisto powalczy o polskiego klienta z Revolutem