Twórcy gier nie zarabiają dużo
W Polsce nie istnieje zawód twórcy gier. Mimo to w kraju takie programy powstają, a niektóre dorównują poziomem światowym szlagierem. Producenci gier mówią, że trzeba być zapaleńcem kochającym tego typu rozrywkę, posiadać dużą wiedzę i — niestety — pogodzić się z niezbyt wielkimi zarobkami. Efekt — ludzie odchodzą do agencji reklamowych bądź dużych firm informatycznych.
Stworzenie takiego programu wymaga pracy zespołu ludzi. Potrzebni są programiści, graficy projektanci, muzycy i scenarzysta. Potrzebny jest też menedżer, czuwający nad całością projektu. W polskich realiach zazwyczaj nie ma osobnej funkcji scenarzysty, a nad fabułą pracuje cały zespół.
— Najczęściej grupa osób pracujących nad grą liczy od 2 do 8 osób. Optymalna liczba to 5 osób. Najwięcej pracy mają programiści i graficy. W takiej pracy są potrzebne różne umiejętności i odpowiedni charakter. Praca nad jedną grą trwa od jednego roku do trzech lat. Trzeba więc być cierpliwym, gdyż na efekty czeka się bardzo długo — opowiada Tomasz Mazur z Mirage Media.
Na próżno szukać ogłoszeń w prasie o możliwości zatrudnienia przy produkcji gry. Tomasz Mazur twierdzi, że czasami zamieszcza anonse w Internecie. Głównie jednak ludzie sami się zgłaszają do firm. Czasami zdarza się, że rozpoczęli już prace nad grą sami i poszukują wydawcy. Są to jednak rzadkie przypadki. Programiści wolą bowiem zatrudniać się w dużych firmach informatycznych, a graficy wybierają agencje reklamowe. Tam mają większe możliwości rozwoju i większe pieniądze.
— W Polsce bardzo ciężko osiągnąć sukces jako człowiek tworzący gry — twierdzi Tomasz Mazur.
Po namyśle dodaje, że jest to praktycznie niemożliwe.
Tomasz Mazur nie chce wprost powiedzieć, ile zarabiają ludzie, którzy pracują w Miarage Media przy produkcji gier komputerowych.
— Myślę, że ci, którzy pracowali na pewnych etapach tworzenia Mortyra (polska gra komputerowa), nie narzekali na wynagrodzenia. Osoby, które tworzyły tę grę od początku do końca, mają dodatkowo pewien procent ze sprzedaży. Jak duży on jest, to tajemnica — informuje Tomasz Mazur.
Do chwili obecnej sprzedano w Polsce około 5 tys. egzemplarzy Mortyra. Jeden egzemplarz kosztuje około 100 zł.