Z raportu za 2023 r. wynika, że AC SA ma za sobą kolejny udany rok. Jaka jest państwa recepta na sukces?
Anatol Timoszuk: Sukces zawdzięczamy przede wszystkim jakości naszych produktów oraz zaangażowaniu pracowników, ich ciężkiej pracy. Pamiętamy także o klientach – cały czas jesteśmy blisko warsztatów, przez co dużo lepiej znamy ich potrzeby. Cenimy bezpośrednie spotkania z partnerami, kiedy możemy uścisnąć sobie ręce, wypić kawę i spokojnie porozmawiać, aby znaleźć punkty styczne. Do tego oferujemy bogate wsparcie. Z kolei nasze centrum badawczo-rozwojowe jest w stanie przygotować produkty szyte na miarę. Nie zapominajmy, że jesteśmy producentem, który proponuje klientom montaż instalacji LPG na raty.
Istotne jest też to, że działamy na wielu rynkach. Oczywiście Polska jest dla nas ważna, to nasz rynek rodzimy, ale aktywnie poszukujemy nowych miejsc, aby wciąż poprawiać wyniki. Udaje się to, bo kolejną naszą cechą jest elastyczność. Każdy rynek wymaga innego podejścia, innego typu produktu, ale – proszę mi wierzyć – kontrahenci to doceniają.
Szacuje się, że po Polsce jeździ obecnie ok. 3,5 mln samochodów napędzanych gazem LPG – z tego co trzeci jest wyposażony w instalację STAG. Czy będzie nadużyciem stwierdzenie, że w takich warunkach wystarczy się schylić, aby osiągnąć sukces?
Tylko dobry produkt gwarantuje sukces. Oczywiście przez lata pomagała nam koniunktura, rośliśmy razem z polskim rynkiem LPG. Skutecznie wykorzystaliśmy potencjał, który miał swoje korzenie w polskiej kreatywności lat 90., kiedy jak grzyby po deszczu rosły stacje i warsztaty montujące instalacje LPG. Warto zwrócić także uwagę, że rozwój naszej branży przebiega bez wsparcia rządu.
Te 3,5 mln aut z LPG to już sufit?
Mamy w Polsce coraz więcej samochodów z tzw. bezpośrednim wtryskiem paliwa, a warsztaty się profesjonalizują, więc rynek z pewnością będzie się zmieniał. Nie obserwujemy jednak drastycznych spadków, które mogłyby sygnalizować, że byłoby to ostatnie tchnienie autogazu. Polacy wciąż chcą oszczędzać, a to stymuluje działalność stacji i warsztatów. Pewnym wyzwaniem może być natomiast wykwalifikowana kadra. Wiemy, że w warsztatach pojawia się wyrwa pokoleniowa, więc jako lider rynku chcemy temu przeciwdziałać. W tym roku zaangażowaliśmy się w organizację Ogólnopolskich Mistrzostw Mechaników, których finał towarzyszył targom Poznań Motor Show. Młodzi ludzie – uczniowie szkół mechanicznych – startowali w kilku kategoriach, np. lakiernictwo czy maszyny rolnicze. Za naszą sprawą pojawiła się też nowa konkurencja: „Młody instalator LPG”. Montaż systemu LPG to w praktyce ingerencja w oryginalny układ podzespołów pojazdu, dlatego niezbędna jest specjalistyczna, techniczna wiedza. Poprzez udział w tych mistrzostwach chcemy przekonać przyszłych mechaników, że instalacje gazowe to ciekawa, zaawansowana technologia, ponieważ rozwijamy się wraz z całą motoryzacją.
AC jest obecna na sześciu kontynentach, a ponad połowę zysków wypracowuje za granicą. Czy wynika to z tego, że w innych krajach rządy wspierają rynek paliw LPG albo CNG? Fakt, że w Polsce poza niższą akcyzą na gaz kierowcy nie mogą liczyć na inne ulgi...
Zauważmy, że w tej kwestii Polska nie jest wyjątkiem. Rynek paliw LPG i CNG w wielu krajach wykształcił się samoistnie. Chociaż warto wspomnieć np. o Peru, gdzie państwo wspiera konwersję samochodów, dostrzegając w alternatywnym paliwie, jakim jest LPG, rozwiązanie zarówno ekologiczne, jak i ekonomiczne. Wyzwaniem dla rozwoju niektórych rynków, takich jak Afryka czy kraje Ameryki Południowej, bywa infrastruktura do tankowania. Dostrzegamy jednak na nich ciekawe perspektywy i możliwość kształtowania nowych obszarów naszej działalności. Zatem pytanie o to, czy wsparcie ze strony państwa jest potrzebne, to w sumie pytanie, jak postrzegamy wolny rynek. Z drugiej jednak strony, skoro powstają inicjatywy wspierające elektromobilność, to dlaczego nie traktować podobnie innych paliw alternatywnych, takich jak LPG czy CNG? Kierowcy to duża grupa o różnym poziomie zamożności. Jako społeczeństwo mamy jeden cel – korzystać z ekologicznych rozwiązań, ograniczając szkodliwy wpływ na środowisko naturalne. Skoro zatem zamożniejsi mogą korzystać ze wsparcia państwa na zakup samochodów elektrycznych, dlaczego inni nie mieliby korzystać z pomocy na zakup lub montaż innych proekologicznych napędów? Byłoby to uczciwe postawienie sprawy.
Spójrzmy w przyszłość. Czy na horyzoncie widać turbulencje? Dopiero co otrząsnęliśmy się po pandemii...
Podobnie jak wiele innych branż z turbulencjami mamy do czynienia niezmiennie od kilku lat: pandemia, wojna w Ukrainie (która również jest ważnym rynkiem na autogazu) i konflikt w Strefie Gazy, który też wpływa na rynek paliw. Dlatego zmieniliśmy naszą strategię i koncentrujemy się na celach krótko- i średnioterminowych. To pozwala nam elastyczniej reagować na to, co się dzieje na poszczególnych rynkach i w ogóle w gospodarce. Innymi słowy, dywersyfikujemy działalność, poszukując nowych nisz rynkowych. Ciekawostką może być to, że w pewnym sensie wyszliśmy wzmocnieni z pandemii właśnie dzięki dywersyfikacji działalności. Uziemienie ruchu lotniczego spowodowało, że ludzie zaczęli jeździć kamperami i przyczepami – produkowane przez nas zestawy do haków holowniczych sprzedawały się rewelacyjnie.
Jak poważną konkurencją są dla państwa auta elektryczne?
Rozwój elektromobilności postrzegamy jako szansę, a nie zagrożenie. Mamy kompetencje w obszarze produkcji elektroniki i mechaniki; naszą siłą są własne zespoły konstruktorskie, więc jesteśmy w stanie sami kreować i tworzyć nowe produkty. Poza tym elektromobilność wpisuje się w trend paliw alternatywnych, więc to wszystko wydaje się spójne z naszą strategią. Zdajemy sobie sprawę, że pewnych trendów nie zatrzymamy, dlatego szukamy swojej szansy.
Czy szansą dla rynku LPG jest zmierzch diesli? Coraz więcej miast w Europie zakazuje wjazdu takich samochodów do swoich centrów.
Wiele zależy od regulacji prawnych. W krótkim czasie nie jesteśmy w stanie wymienić wszystkich silników diesla na elektryczne, szczególnie w transporcie ciężkim. Naszym zdaniem LPG i CNG jawi się jako ciekawa alternatywa, dzięki której przedsiębiorstwa będą mogły stosunkowo tanio zmniejszyć emisję spalin i zredukować koszty transportu. Brakuje jednak silniejszego lobbingu. Widzimy, że unijna legislacja poszła w kierunku promowania elektromobilności, ale zapomniano o takich inicjatywach jak autogaz. Jednak nie poddajemy się. Uczestniczymy w wielu organizacjach, których celem jest promowanie LPG i CNG jako alternatywnego, ekologicznego paliwa. Wiele razy okazało się, że Unia Europejska modyfikowała swoje pierwotne założenia, więc liczymy, że w tym przypadku także wykaże się elastycznym podejściem. Widzimy przestrzeń do rozmów. Co więcej, w raporcie za 2023 r. wykazaliśmy zgodność naszej działalności z wymogami taksonomii, czyli możemy stwierdzić, że nasze kluczowe produkty są korzystne dla środowiska.
Czy to prawda, że w nowych autach nie da się zamontować instalacji gazowej?
To mit. Oczywiście w związku z nowymi normami emisji spalin producenci samochodów wprowadzili m.in. silniki benzynowe z bezpośrednim wtryskiem paliwa, ale jesteśmy do tego przygotowani. W naszej ofercie znajduje się m.in. nowoczesny sterownik sekwencyjnego wtrysku gazu, który umożliwia zasilanie gazowe wybranych modeli z bezpośrednim wtryskiem paliwa. Co więcej, oferujemy także rozwiązanie do popularnych teraz hybryd. Montaż instalacji LPG w silniku tego typu to bardzo duża oszczędność, która sprawdzi się w większych miastach.
