Na amerykańskich rynkach akcji dominowała we wtorek podaż. Spadły kursy ponad
60 proc. z ponad 6,1 tys. notowanych spółek. Inwestorów wystraszył większy niż
oczekiwano popyt podczas aukcji obligacji skarbowych, co zdaniem analityków może
wskazywać rosnącą awersję do ryzyka. Spadła wartość 6 z 10 indeksów branżowych
spółek z S&P500. Najmocniej, 1,7 proc., spadł wskaźnik spółek z kategorii
„consumer discretionary”, czyli m.in. producentów aut, odzieży wysokiej jakości,
restauracji i towarów luksusowych. Impulsem do ich sprzedaży był zaskakujący
spadek październikowego wskaźnika zaufania konsumentów. Spadkiem zakończyły
dzień także indeksy spółek przemysłowych (-1,04 proc.), spółek IT (-0,92 proc.),
materiałowych (-0,88 proc.), finansowych (-0,7 proc.) i użyteczności publicznej
(-0,33 proc.). Największym popytem cieszyły się akcje spółek telekomunikacyjnych
i działających na rynku energii (wzrost po 1 proc.), ochrony zdrowia (+0,56
proc.) i producentów dóbr codziennego użytku (+0,18 proc.).
Wśród blue
chipów ze średniej Dow Jones najmocniej, o 3,5 proc. taniały akcje koncernu
alumionowego Alcoa. Największym popytem cieszyły się papiery American Express.
Goldman Sachs podwyżył prognozę zysków największego w USA emitenta kart
kredytowych na ten i przyszły rok. Drożała także Visa, która miała opublikować
swoje wyniki kwartale po zakończeniu sesji. Najmocniej przecenionym składnikiem
S&P500 była Wynn Resorts. Akcje operatora kasyn staniały o 11 proc. po
wiadomości o znaczącym spadku jego kwartalnego zysku. Po przeciwnej stronie
znalazł się Cabot Oil & Gas Corp. Akcje niezależnej spółki naftowej zdrożały
o prawie 10 proc. m.in. dzięki podwyższeniu jej rekomendacji przez JP Morgan
Chase po tym, jak zysk kwartalny okazał się wyższy niż prognozowano.
MD
Tylko Dow Jones na plusie
S&P500 i Nasdaq zanotowały trzecią z rzędu i piątą z sześciu ostatnich spadkową sesję. Pierwszy z indeksów tracił na zamknięciu 0,3 proc., drugi 1,2 proc. Dow Jones rósł na zamknięciu o 0,14 proc.