Tylko firmy odrdzewiają polskie drogi

opublikowano: 26-12-2018, 22:00

Jeździmy coraz młodszymi autami. A w zasadzie jeżdżą nimi firmy. U Kowalskich niewiele się zmieniło, choć sporo przybyło

Według danych z najnowszego raportu ACEA (Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów) pod względem średniego wieku aut, znajdujemy się na 17 miejscu wśród 25 monitorowanych krajów. I chociaż Polacy są w niechlubnej czołówce Europy, jeśli chodzi o posiadanie najstarszych samochodów, to tylko w ciągu ostatnich 12 miesięcy nasz park samochodowy odmłodniał. O 5 lat. Obecnie średni wiek auta zarejestrowanego w Polsce wynosi 13 lat.

W Polsce przypada 539 aut na 1000 mieszkańców. To jeden z
najwyższych wskaźników w Europie. Jesteśmy również krajem starych aut. Pod
względem średniego wieku samochodów zajmujemy 17 miejsce na 25 przebadanych
krajów.
Zobacz więcej

DUŻO NIE ZNACZY DOBRZE:

W Polsce przypada 539 aut na 1000 mieszkańców. To jeden z najwyższych wskaźników w Europie. Jesteśmy również krajem starych aut. Pod względem średniego wieku samochodów zajmujemy 17 miejsce na 25 przebadanych krajów. Fot. iStock

Firmowe zasługi

Od stycznia do listopada 2018 r. z polskich salonów wyjechało 486 499 nowych osobówek. To o 11 proc. więcej niż przed rokiem.

— Należy jednak pamiętać, że już od dłuższego czasu większość nowych aut w naszym kraju jest kupowana przez firmy i to one wpływają w dominującym stopniu na ogólny wzrost liczby aut sprzedawanych w salonach. W związku z tym, także za obniżenie przeciętnego wieku samochodu zarejestrowanego w Polsce odpowiadają przede wszystkim firmy — mówi Daniel Aleks, ekspert Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów, dyrektor operacyjny Arval Polska.

Nadal na jeden zarejestrowany w naszym kraju nowy samochód przypada 6 używanych, co więcej, jak wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, struktura wieku aut używanych sprowadzanych do Polski w czasie minionych 12 miesięcy się nie zmieniła.

— Niestety, jeśli Polak kupuje samochód używany, to najczęściej jest to pojazd starszy niż 10 lat — dodaje Daniel Aleks.

Ponad dwie trzecie Polaków szuka swojego auta w tzw. drugim obiegu, czyli na rynku wtórnym. Od stycznia do listopada 2018 r. sprowadziliśmy do Polski prawie 865 tys. używanych samochodów, a ponad 54 proc. z nich było starszych niż 10 lat. Import aut z rynku wtórnego rośnie w Polsce lawinowo, w okresie styczeń — listopad 2018 r. zarejestrowano o 7 proc. więcej importowanych samochodów niż w analogicznym czasie rok wcześniej. Eksperci prognozują, że do końca tego roku na polskich drogach może pojawić się ponad 1 mln używanych samochodów sprowadzonych zza granicy. Najczęściej z Niemiec.

— Warto podkreślić, że zły stan techniczny samochodów na polskich drogach to prawdziwa bolączka, na co zwracała uwagę między innymi Najwyższa Izba Kontroli — podkreśla Daniel Aleks.

Ponad dwa razy szybciej

Z raportu przygotowanego przez Europejski Fundusz Leasingowy (EFL) „Nowy czy używany? Jakie samochody kupują Polacy” wynika, że na nowego volkswagena golfa z salonu statystyczny Polak musi pracować aż 19 miesięcy, podczas gdy Niemiec tylko 8.

— Niższe niż w Europie Zachodniej zarobki i wrodzona chęć do tego, by mieć więcej za mniej, przyniosły niebywałą popularność w naszym kraju samochodów używanych, która utrzymuje się od końca lat 90-tych — mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL.

Kołem zamachowym rynku nowych samochodów osobowych pozostają firmy. Z danych PZPM wynika, że od stycznia do listopada tego roku do firm rejestrujących na regon dostarczono aż 350,7 tys. sztuk. To ponad 72 proc. proc. udziałów w rynku. Tylko 28 proc. nabywców to klienci indywidualni. To, co dla Kowalskiego jest dużym i niezbyt opłacalnym wydatkiem, dla przedsiębiorstwa okazuje się inwestycją i często sposobem na optymalizację podatkową. Flota samochodowa pozwala zrobić tzw. „koszty” i nie obciąża jednorazowo firmowego budżetu. Przyczyną takiego stanu rzeczy są alternatywne formy finansowania, przede wszystkim leasing i wynajem. Udział firm zajmujących się leasingiem/CFM/RC w rynku od początku 2018 roku wynosi 48,8 proc. (67,7 proc. w rejestracjach, licząc tylko nabywców instytucjonalnych).

Jak pokazują dane PZWLP, 21 proc. nowych samochodów osobowych jest obecnie w Polsce kupowanych przez firmy właśnie w ramach wynajmu długoterminowego. W trzecim kwartale 2018 r. firmy zrzeszone w Polskim Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów zakupiły na potrzeby oferowanych usług wynajmu długoterminowego o 36,8 proc. więcej nowych samochodów osobowych, niż w tym samym okresie rok wcześniej.

— Liczymy, że ogólna sytuacja społeczno-gospodarcza w Polsce, na którą składa się m.in. rekordowo niskie bezrobocie, podwyżki wynagrodzeń czy program 500+, powinna przełożyć się na zwiększone zakupy nowych czterech kółek przez klientów indywidualnych. Jednak bez ingerencji władz uzyskanie takiego wyniku rejestracji nowych osobówek, w którym większy udział będą mieć konsumenci niż firmy, może okazać się bardzo trudne — mówi Radosław Kuczyński.

Masa trupów

Chociaż jako jeden z głównych powodów wyboru używanego auta Polscy podają skromne dochody, to przy wyborze konkretnego samochodu raczej postawią na mocno wyeksploatowany pojazd marki premium, często z niepewnej ręki i z zagranicy niż na pojazd popularny z pewnego źródła. Dodajmy, że dzięki mocno rozwijającemu się w Polsce CFM, co roku na rynek wtórny trafia ok. 60-70 tys. aut używanych po wynajmie długoterminowym. Jednak w wyborach rodaków królują ponad 10-letnie BMW i Audi, a nie kilku letnie Skody czy Ople. Efekty? Jesteśmy jednym z najbardziej zmotoryzowanych krajów w Europie. W Polsce jest 539 samochodów na 1000 mieszkańców. To więcej niż w Anglii i Francji. Przez ostatnie 10 lat przybyło w naszym kraju ponad 10 mln aut. Polska jest jednym z krajów Europy, w których przez 20 lat (1995 r. — 2015 r.) liczba aut na 1000 osób wzrosła najbardziej (+175 proc). Porównywalny wzrost odnotowano tylko w Rosji. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy