TYR TFI siłuje się z inflacją

opublikowano: 24-10-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Marcin Wiński, szef TFI, uważa że znalazł dobrą strategię na trudne czasy. Pierwszy fundusz z oferty towarzystwa finansuje inwestycje w branży nieruchomości. Kolejne są w planach.

Przeczytaj i dowiedz się:

  • jaka jest strategia funduszu TYR TFI na czas wysokiej inflacji,
  • w których segmentach rynku towarzystwo szuka okazji,
  • jakie są plany biznesowe TFI.

Jeszcze nie tak dawno dokonywał kilkudziesięciu transakcji dziennie, a do pracy celowo dojeżdżał komunikacją miejską, żeby móc śledzić sytuację i na bieżąco reagować. Online był od godz. 7 do 23. Teraz w TYR TFI, którym Marcin Wiński kieruje od sierpnia 2021 r., zdarzają się nawet miesiące bez transakcji, co nie przeszkadza w realizacji strategii inwestycyjnej.

- Od 15 lat zarządzam strategiami opartymi na różnych instrumentach rynkowych, często szukając okazji na światowych giełdach. W ubiegłym roku uznałem, że globalne ryzyko makroekonomiczne robi się na tyle duże, że trudno będzie realizować zyskowną politykę w tradycyjnym funduszu, czyli takim, który lokuje środki w notowanych na giełdach akcjach i obligacjach. Zarabianie z dużym trudem nawet 2-3 pkt proc. przy wszechobecnej bessie i inflacji, którą wówczas szacowałem na 6-7 proc. i tak byłoby dla wielu Inwestorów niesatysfakcjonującym rezultatem. Dlatego uznałem, że trzeba poszukać nowego segmentu rynku, całkowicie innej strategii, która będzie dobra na trudne czasy – i raczej nie giełdzie, która podlegać może silnym wahaniom, lecz bliżej realnej gospodarki. Strategii, w której podstawą są stabilne aktywa utrzymujące wartość, a zarazem zabezpieczające przed inflacją – mówi Marcin Wiński.

TYR TFI działa w niszy, która z natury nie wymaga gorączkowych reakcji. TYR Private Debt Rynku Nieruchomości FIZAN, na razie jedyny fundusz w ofercie, koncentruje się na udzielaniu pożyczek lub obejmowaniu kierowanych emisji obligacji pod zabezpieczenie hipoteczne ustanawiane na nieruchomościach.

Uznałem, że trzeba poszukać nowego segmentu rynku, całkowicie innej strategii, która będzie dobra na trudne czasy – i raczej nie giełdzie, która podlegać może silnym wahaniom, lecz bliżej realnej gospodarki. Strategii, w której podstawą są stabilne aktywa utrzymujące wartość, a zarazem zabezpieczające przed inflacją.

Marcin Wiński
prezes TYR TFI

- Strategia private debt to rodzaj bezpośredniego finansowania dłużnego przez podmioty inne niż banki, stąd naszym rywalem w zakresie zabiegania o projekty jest właśnie sektor bankowy. Co prawda oferta bankowa jest tańsza, ale naszą przewagą jest większa elastyczność i szybkość działania. Od momentu złożenia projektu do wypłaty środków mogą upłynąć zaledwie trzy tygodnie, podczas gdy w bankach proces ten jest wielokrotnie dłuższy – mówi Marcin Wiński.

Mieszkanie minus

Jak podkreśla, pożyczkobiorcy trafiają do TYR TFI zwykle bezpośrednio i są to podmioty „bankowalne”, a więc o ryzyku akceptowalnym także dla instytucji finansowych - często jednak zniecierpliwione przedłużającymi się procesami bankowymi. Projekty dotyczą finansowania obiektów komercyjnych, często handlowych (zarówno małych sklepów dyskontowych, jak również parków handlowych i galerii), powierzchni magazynowych, kamienic, obiektów hotelowych i gastronomicznych.

– Ze względu na oczekiwane spowolnienie gospodarcze i wysokie stopy procentowe stronimy od projektów szczególnie wrażliwych na te czynniki – a więc tradycyjnej deweloperki mieszkaniowej. Rynek kredytu hipotecznego praktycznie zamarł. Projekty handlowe są wdzięczniejsze, żyją, generują albo w niedługim czasie zaczną generować cash flow, są zamknięte lub na zaawansowanym etapie jeśli chodzi o komercjalizację. Również okres finansowania jest dla nas istotny - staramy się, by nie przekraczał dwóch lat– dodaje prezes TYR TFI.

Z zapleczem:
Z zapleczem:
TYR TFI, którym kieruje Marcin Wiński, ma wsparcie kancelarii prawnej Czesława Sadkowskiego, który jest założycielem towarzystwa.
Marek Wiśniewski

W tym okresie pożyczkobiorcy powinni być w stanie zrealizować projekt i go sprzedać, lub spełnić wymogi bankowe i zrefinansować długoterminowym kredytem inwestycyjnym.

- Oprócz jakości projektu i podmiotu, który za nim stoi, bardzo dużą wagę przywiązujemy do jakości i wartości przedmiotu zabezpieczenia – to zawsze hipoteka ustanawiana tylko na atrakcyjnej, łatwo zbywalnej nieruchomości. Jeśli wniosek jest dobrze przygotowany, to nasz zespół analityczny jest w stanie bardzo szybko udzielić informacji zwrotnej. Wielkość finansowania ma znaczenie drugorzędne. W obecnej sytuacji możemy mówić o gotowości do sfinansowania projektów między 2 a 30 mln zł. Fundusz odpowiednio pozyskuje kapitał od inwestorów w ramach emisji certyfikatów – dodaje prezes TYR TFI.

Status funduszu zamkniętego aktywów niepublicznych oznacza jednak, że bieżące wyniki nie są podawane do publicznej wiadomości, podobnie jak wielkość aktywów. Fundusz zarabia na odsetkach od pożyczek i obligacji. TYR TFI jest aktywnym pożyczkodawcą. Co kwartał monitoruje wyniki finansowe pożyczkobiorców, analizuje projekty, a w niektórych przypadkach delegowani są także dodatkowi specjaliści monitorujący np. postęp prac budowlanych.

Akcjom nie mówi nie

Marcin Wiński zapowiada uruchomienie kolejnych funduszy.

- Planowaliśmy szybko utworzyć drugi fundusz – o wyższej oczekiwanej stopie zwrotu, przy równoczesnym uelastycznieniu kryteriów finansowania (typu Mezzanine) - ale biorąc pod uwagę sytuację rynkową nie byłby to dobry moment i postanowiliśmy przesunąć w czasie ten ruch o ok. rok, kiedy będzie jeszcze więcej okazji. Po ryzyku stopy procentowej przychodzi ryzyko kredytowe i wtedy będzie pora na nową strategię gdzie „cash is the king” – mówi prezes TYR TFI.

Oprócz funduszy private debt towarzystwo pracuje nad tworzeniem kilku funduszy dedykowanych (typu FIZAN), które będą inwestować w wybrane projekty o dużej wartości.

- Szczegółów nie mogę zdradzić, ale pomysły, które nam przedstawiono, spodobały nam się na tyle, że jesteśmy gotowi utworzyć fundusze i wspomóc w procesie pozyskania dodatkowych aktywów – mówi Marcin Wiński.

W planach jest utworzenia i zarządzania funduszami luksemburskimi - finalizowany jest jeden z tego typu projektów.

Prezes TYR TFI nie odżegnuje się od inwestowania w akcje, ale na to – jak mówi – przyjdzie jeszcze czas.

- Przede wszystkim chcemy być dużym podmiotem na rynku finansowania niebankowego w Polsce i patrząc na ostatni rok jesteśmy przekonani, że wybraliśmy dobry kierunek w odpowiednim czasie. Oczywiście branża inwestycyjna boryka się aktualnie z ogromnymi umorzeniami, ale TYR TFI idzie niezależną ścieżką wzrostu aktywów. Od początku samodzielnie obsługujemy nabycia certyfikatów i nie korzystamy z dystrybucji zewnętrznej, co nie oznacza, że tak będzie zawsze - mówi Marcin Wiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane