Tytoniowy gigant kupuje Polaków

Grupa Chic, największy gracz na polskim rynku e-papierosów, trafi do portfela koncernu British American Tobacco.

Przed trzydziestką rozkręcić biznes, polegający na sprowadzaniu prostych urządzeń z Chin, po trzydziestce sprzedać najpotężniejszego gracza na rynku globalnemu koncernowi tytoniowemu — tak wygląda ścieżka kariery Miłosza Dziurłaja i Dawida Urbana, twórców Grupy Chic, zajmującej się dystrybucją e-papierosów. We wtorek koncern British American Tobacco (BAT) ogłosił, że podpisał umowę przejęcia 100 proc. udziałów grupy. Wartości transakcji nie ujawniono.

W OBJĘCIA KONCERNU:
Zobacz więcej

W OBJĘCIA KONCERNU:

Grupa Chic, którą stworzyli Dawid Urban (na zdjęciu) i Miłosz Dziurłaj, w ciągu kilku lat opanowała ponad połowę szybko rosnącego polskiego rynku e-papierosów. To skusiło koncern British American Tobacco. ARC

— Przejęcie Grupy Chic to dla nas posunięcie strategiczne, które ma też sens komercyjny. Daje nam skalę i zasięg dzięki dostępowido największej w Europie detalicznej sieci sprzedaży e-papierosów, a także kompetencje w zakresie produkcji oraz badań i rozwoju. To kolejny dowód na nasze zaangażowanie w nowy segment rynku — mówi Kingsley Wheaton, dyrektor zarządzający ds. produktów nowej generacji w BAT. Chic dysponuje w Polsce siecią około 800 punktów detalicznej sprzedaży e-papierosów, jest też właścicielem kilku marek handlowych i bardzo silnym w skali europejskiej dystrybutorem.

Przychody grupy, według dostępnych informacji, przekraczały 100 mln zł, a jej udział rynkowy to ponad 60 proc. — Europejska dyrektywa tytoniowa trwale powiązała branżę papierosów elektronicznych z globalnym rynkiem wyrobów tytoniowych. Współpraca z BAT jest optymalnym scenariuszem dalszego rozwoju naszej firmy w tych warunkach. Umożliwi nam dostęp do unikalnego zaplecza naukowo-badawczego, globalnych marek i know-how jednej z największych firm branżowych na świecie. Wszystkie nasze cele i strategia pozostają niezmienne i będą realizowane przez dotychczasowy zarząd i kadrę zarządzającą — mówi Dawid Urban, prezes grupy Chic.

Rynek e-papierosów, który narodził się przed niespełna dekadą, rozwija się bardzo dynamicznie — według szacunków Citibanku, jego wartość w tym roku może przekroczyć 3 mld USD. Na tle tradycyjnej branży tytoniowej, wartej ponad 800 mld USD, to niewiele, ale wszyscy liczący się globalni gracze mocno inwestują w tego rodzaju produkty.

BAT był już obecny m.in. na rynku brytyjskim, gdzie jest właścicielem marki Vype. Szacuje się, że w Polsce e-papierosów używa około 1 mln osób — ale duża część z nich używa ich zamiennie z tradycyjnymi papierosami. Według analiz CASE-Doradcy, do 2020 r. liczba e-palaczy może zwiększyć się do około 3 mln, pod warunkiem że w rynek nie uderzą nowe regulacje.

Branża obawiała się m.in. zaklasyfikowania e-papierosów w unijnej dyrektywie tytoniowej jako wyrobów medycznych, co ograniczyłoby możliwości ich dystrybucji (ostatecznie do tego nie doszło). Ciosem mogłoby być też wprowadzenie na nie akcyzy, ale Ministerstwo Finansów do tej pory konsekwentnie podkreślało, że nie ma takich planów.

Jednocześnie koncerny takie jak Philip Morris pracują nad kolejną generacją produktów, łączących tytoń z elektroniką (tytoń rozgrzewa się w nich, ale nie pali, co ma ograniczać negatywne efekty zdrowotne).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Tytoniowy gigant kupuje Polaków