Ubezpieczenia utkwiły w dołku

Malgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2014-06-13 00:00

Początek roku nie przyniósł ożywienia branży ubezpieczeniowej.

Pierwszy kwartał nie udał się ubezpieczycielom. Najmocniej, bo aż o 14 proc., spadły przychody firm życiowych. Jak wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń, w pierwszym kwartale wyniosły 6,9 mld zł. Rok temu było to nieco ponad 8 mld zł. Zapaść życiówki to efekt wycofywania się ze sprzedaży polisolokat i produktów strukturyzowanych. Resort finansów zapowiada, że od przyszłego roku zostaną one obłożone tzw. podatkiem Belki. Branża stara się ratować sytuację, zwiększając sprzedaż polis z UFK, ale efekty są mizerne. Przypis składki z tego tytułu zwiększył się w pierwszym kwartale o 4 proc. i przekroczył 3 mld zł.

O sile kryzysu świadczy to, że po raz pierwszy od 2005 r. branża zebrała więcej składek w segmencie majątkowym. W pierwszym kwartale przychody ubezpieczycieli majątkowych wyniosły nieco ponad 7 mld zł i w porównaniu z ubiegłym rokiem wzrosły o nieco ponad 80 mln zł (1,2 proc.). Ten wzrost fałszuje jednak obraz rynku, bo w głównym liniach produktowych przypis składki spada. W OC komunikacyjnym rynek stracił 6 proc., w AC 0,5 proc., w ubezpieczeniach od żywiołów 3 proc., a w OC ogólnym 2 proc. składki. To efekt wojny cenowej, która od połowy ubiegłego roku rządzi rynkiem.

Natomiast statystyczny wzrost wynika z powrotu ubezpieczycieli do oferowania polis finansowych i gwarancji. Spadły też zyski. W pierwszym kwartale tego roku ubezpieczyciele majątkowi zarobili 546 mln zł, czyli o 27 proc. mniej niż przed rokiem. Wynik na działalności ubezpieczeniowej spadł o 5,5 proc. (do 501 mln zł), a wynik z inwestycji — o 23 proc. (do 711 mln zł). Jeśli od zysku całego segmentu majątkowego odejmiemy wynik wypracowany przez PZU, dla reszty branży w pierwszym kwartale zostaje na czysto tylko 246 mln zł. Pozostali ubezpieczyciele zarobili więc łącznie mniej niż lider, który ma ok. 35 proc. udziałów w segmencie majątkowym.