Polscy eksporterzy mają problemy z konkurencyjnością. Powodem jest brak odpowiedniej płynności, aby móc odroczyć zagranicznemu kontrahentowi termin płatności za wyeksportowane towary lub usługi. Ryzyko operacji jest wysokie, tym bardziej gdy transakcje realizowane są na rynkach wschodnich. Banki odmawiają więc ich finansowania bez ubezpieczenia. W rezultacie coraz częściej banki i instytucje faktoringowe sięgają po refinansowanie kontraktów eksportowych w drodze faktoringu z ubezpieczeniem.
Istnieją dwa typy ubezpieczeń — kiedy stroną umowy jest wierzyciel oraz gdy rolę tę pełni faktor.
— Jednym ze sposobów ubezpieczania wierzytelności zbywanej w drodze faktoringu jest ubezpieczenie należności przez wierzyciela w momencie ich powstania. Później wierzyciel pierwotny zbywa należność wraz z cesją polisy ubezpieczeniowej. Ubezpieczenie może też powstać wskutek sprzedaży wierzytelności w drodze faktoringu i obejmuje wówczas wszystkie należności nabyte przez spółkę faktoringową. Druga forma ubezpieczenia powstaje na bazie umowy między spółką faktoringową a ubezpieczycielem. Może obejmować zarówno ubezpieczenie od niewypłacalności dłużnika z nabytej wierzytelności, jak i regres wobec zbywcy wierzytelności — twierdzi Krystian Konopka, właściciel Grupy Kapitałowej Południe-Zachód.
Ubezpieczenia transakcji handlowych mają szczególny charakter i znaczenie, gdy przedsiębiorca realizuje je za granicą kraju.
— Korporacja ubezpiecza należności skupione przez faktora, wynikające z transakcji sprzedaży eksportowej towarów lub usług do kontrahenta zagranicznego — mówi Jarosław Biernacki, prezes Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych.
Stroną umowy ubezpieczenia może być eksporter. Wówczas w przypadku przeniesienia praw własności do należności od dłużnika na faktora, eksporter podpisuje z ubezpieczycielem aneks do umowy ubezpieczenia, wskazując faktora jako osobę, na rzecz której została zawarta umowa ubezpieczenia. Faktorowi przysługuje wówczas prawo do odszkodowania w części dotyczącej wierzytelności objętych aneksem. Kiedy stroną umowy jest faktor, obejmuje ona skupione przez faktora wierzytelności od różnych eksporterów. Obie formy ubezpieczenia wierzytelności skupionych przez faktora dają możliwość objęcia ochroną należności realizowanych w ramach kontraktów eksportowych przez dowolny podmiot gospodarczy.
— Nasza firma oferuje ubezpieczenie krótkoterminowego kredytu kupieckiego w obrocie krajowym i eksporcie. W ramach polisy mamy możliwość ubezpieczenia firm faktoringowych. Jest to specyficzne ubezpieczenie, co wynika z bardzo zróżnicowanego portfela klientów faktoringowych i konieczności przygotowania odrębnych procedur dla obsługi faktorów i ich klientów. Ubezpieczamy wyłącznie transakcje podlegające faktoringowi bez regresu, a objęte ochroną ryzyka. Staramy się bardzo dokładnie rozpoznać potrzeby firm faktoringowych i ich klientów. Najważniejsza jest strona operacyjna obsługi polisy. Na rynku polskim największym powodzeniem cieszy się przekazywanie do faktoringu należności od małych i średnich firm — twierdzi Katarzyna Kompowska, dyrektor głównego polskiego oddziału Österreichische Kreditversicherung Coface AG.
Niestety dostępność usługi, jaką jest ubezpieczenie wierzytelności w obrocie faktoringowym, jest w Polsce bardzo mała.
— Tego rodzaju ubezpieczenia w Polsce należą do rzadkości. Głównie wynika to z faktu bardzo skąpej podaży tego typu polis ubezpieczeniowych. Do istniejących ograniczeń należą: wysokie ryzyko niewypłacalności dłużników z nabytych wierzytelności, niedorozwój rynku ubezpieczeniowego w zakresie ubezpieczeń należności, zarówno w dziedzinie produktów jak i oferujących je podmiotów oraz straty powstałe na ubezpieczeniach należności, wywołane recesją w Polsce. Powodem niskiej podaży takich ubezpieczeń są także panujące w naszym kraju warunki dochodzenia wierzytelności oraz skłonność polskich przedsiębiorców do powodowania zatorów płatniczych — twierdzi Krystian Konopka.
Zdaniem specjalistów, mamy w Polsce do czynienia z rozwojem niewłaściwego faktoringu. Niektóre firmy przyciągają klientów (zbywców wierzytelności) stosując procedury uproszczone. Nie badają ich zdolności kredytowej obiecując szybkie uporanie się z formalnościami. W efekcie zwiększa się ryzyko oraz koszty faktoringu.