Ubezpieczeniowe PPE rozwijają się z oporami

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 2001-05-24 00:00

Ubezpieczeniowe PPE rozwijają się z oporami

Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi zarejestrował dotychczas dziesięć pracowniczych programów w formie ubezpieczeniowej, która nadal rozwija się znacznie wolniej niż kapitałowa. Towarzystwa twierdzą, że na razie nie ma co liczyć na bardziej dynamiczny przyrost tych programów.

Pracownicze programy emerytalne prowadzone wspólnie z towarzystwem ubezpieczeniowym nie cieszą się dużym zainteresowaniem zakładów pracy. Świadczy o tym liczba ich rejestracji w Urzędzie Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi. UNFE zarejestrował dotychczas jedynie dziesięć PPE, prowadzonych przez pięć towarzystw ubezpieczeń na życie — PZU Życie, Zurich Życie, Allianz Życie, Commercial Union oraz Warta Vita. Dla porównania: w formie kapitałowej zarejestrowanych jest 38 PPE, prowadzonych przez siedem TFI. Na początku kwietnia 2001 r. w UNFE znajdowało się 12 wniosków o rejestrację PPE w formie kapitałowej, a tylko 6 w formie ubezpieczeniowej. 12 postępowań w formie ubezpieczeniowej i tylko jedno w formie kapitałowej zostało zawieszonych przez urząd. To świadczy o problemach ubezpieczycieli z wnioskami o rejestrację.

— Ubiegłoroczna nowelizacja ustawy o PPE wprowadziła duże zmiany do produktów ubezpieczeniowych. Ubezpieczyciele muszą włożyć teraz sporo pracy w przystosowanie produktów — mówi Iwona Duda, dyrektor departamentu PPE w UNFE.

Mirosław Kowalski, prezes grupy Zurich, twierdzi, że rejestracja wniosków jest bardzo żmudna.

— Jeżeli pracodawcy widzą, że nie można wprowadzić istotnych zmian do zarejestrowanych programów, nie będą też zainteresowani wprowadzeniem PPE — dodaje.

Zdaniem Jerzego Visana, dyrektora ubezpieczeń grupowych w Allianz, urząd nadzoru powinien traktować towarzystwa ubezpieczeniowe jak partnerów, podobnie jak TFI.

— Brakuje komentarzy do ustaw, towarzystwa nie wiedzą więc, jak interpretować prawo, jak powinien wyglądać produkt. Rozwojowi PPE nie sprzyja też otoczenie ekonomiczne. Przy wysokim bezrobociu pracodawcy nie chcą wiązać ze sobą pracowników aż do emerytury — mówi Jerzy Visan.

Opłacalny produkt

Towarzystwa ubezpieczeniowe bardzo liczyły na PPE. Przed startem III filara reformy emerytalnej spekulowano, że to właśnie one zdominują ten rynek. A jest o co walczyć. Zurich Życie szacuje, że roczna składka z PPE prowadzonego w firmie oponiarskiej Stomil Olsztyn wyniesie około 5 mln zł. Pracownicze programy stanowią 15 proc. portfela grupowego Zurich Życie, przy czym cała ,,grupówka’’ — 22 proc.

W przypadku programu prowadzonego przez Zurich dla Stomilu pracodawca opłaca składkę podstawową wysokości 3,5 proc. wynagrodzenia. Od listopada ma ona zostać podwyższona do 4 proc.

Sceptycyzm TU

Analitycy rynku szacowali, że PPE zaczną się intensywnie rozwijać w latach 2001-02. W tym roku widoczne jest przyspieszenie rejestracji wniosków. Z dziesięciu programów w formie ubezpieczeniowej aż sześć zostało zarejestrowanych w tym roku. Ubezpieczyciele pozostają jednak sceptyczni.

— Nie ruszy rejestracja programów w formie ubezpieczeniowej, jeżeli nie będzie nowelizacji ustawy o PPE i bardziej elastycznych przepisów. Trzeba rozluźnić rygory rejestracji i być może przenieść ten proces z UNFE do Państwowego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń, który i tak kontroluje towarzystwa ubezpieczeniowe. Należałoby także zapytać pracodawców, co należy zmienić w ustawie, aby dopasować ją do obecnej sytuacji gospodarczej — uważa szef Zurich.

W urzędzie znajdują się wnioski m.in. Amplico AIG Life — firma przygotowuje się do zgłoszenia 11 następnych. Warta Vita również przygotowuje kolejne wnioski.

Chęć zawarcia PPE wraz z Allianz Życie wyraziło kilkunastu pracodawców, w większości bardzo dużych. Towarzystwo Commercial Union prowadzi rozmowy z kilkunastu instytucjami zainteresowanymi tworzeniem PPE. Gerling Życie przygotowuje drugi program, pierwszy jest w trakcie rejestracji.

Niezbędny filar

Do rozwoju ubezpieczeniowej formy PPE miało się przyczynić zniesienie ulg w ZUS dla ubezpieczeń pozaustawowych, tworzonych po kwietniu 1999 roku. Mimo to pracodawcy wciąż chętnie je wybierają ze względu większą elastyczność, np. w każdej chwili mogą wycofać się z programu.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych spierają się z ubezpieczycielami na temat form PPE — czy ma to być tylko oszczędzanie na przyszłą emeryturę, czy także ochrona ubezpieczeniowa. Wszyscy zgodni są co do jednego, że III filar jest niezbędny. Szczególnie w kontekście szacunków mówiących, że przyszła emerytura może stanowić zaledwie 44-69 proc. ostatniej pensji u mężczyzn, a 34-44 proc. u kobiet.

Katarzyna Ostrowska

[email protected] tel. (22) 611-62-49