Firma doradcza PwC po raz kolejny zbadała, czego najbardziej obawia się branża ubezpieczeniowa. W skali całego globu największym zagrożeniem w najbliższych dwóch-trzech latach będą niskie stopy procentowe, które uderzają w rentowność zakładów ubezpieczeniowych oraz rosnąca cyberprzestępczość. Dwa temu ubezpieczyciele największe ryzyko biznesowe widzieli w regulacjach prawnych.
Nieco inaczej sytuacja wygląda w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Na szczycie zagrożeń znalazło się otoczenie makroekonomiczne. W ocenie PwC ma to związek z niestabilną sytuacją gospodarczą regionu. Składa się na to kryzys w strefie euro i wojna na Ukrainie. Otoczenie makroekonomiczne ma duży wpływ na popyt na produkty ubezpieczeniowe, a także na ich rentowności. Na drugim miejscu jest ryzyko związane z niskimi stopami procentowymi. Tuż za nim sytuuje się kryzys z rentownością produktów ubezpieczeniowych z gwarantowaną stopą zwrotu.
- Te trzy ryzyka są ze sobą powiązane, a ich wspólnym mianownikiem są właśnie niskie stopy procentowe. Wpływają one na produkty gwarantowane zarówno w obszarze ubezpieczeń życiowych, jak i majątkowych. Niski poziom stóp procentowych zmusza ubezpieczycieli do zmiany ofert produktowych i strategii inwestycyjnych. Niezdolność do reagowania na tego typu ryzyka poprzez wprowadzanie innowacyjnych produktów może w przyszłości znacząco wpłynąć na zyski ubezpieczycieli - ocenia Artur Pikula, partner w PwC i lider zespołu ds. ubezpieczeń w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
W dalszej kolejności ubezpieczyciele, działający w naszym regionie obawiają się ryzyk związanych z praktykami biznesowymi. Za tym pojęciem kryje się m.in. nieuczciwa sprzedaż produktów przez pośredników ubezpieczeniowych (misselling). Na polskim rynku jest to przyczyna gigantycznego kryzysu w segmencie ubezpieczeń inwestycyjnych.
Natomiast na polskim rynku największym zagrożeniem dla ubezpieczycieli są nowe regulacje. Zmiany w prawie dotyczą zarówno obszaru ochrony konsumenta, jak też samych podstaw działalności ubezpieczeniowej.
- Skala wzmocnienia regulacji polskiego sektora ubezpieczeń jest rewolucyjna i niespotykana w dotychczasowej działalności tego rynku. Nowe wymogi , takie jak Rekomendacja U czy wytyczne KNF, już wpłynęły na zmianę modelu dystrybucji w kanale bancassurance. Kolejne regulacje, które wejdą w życie w niedalekiej przyszłości, np. nowelizacja ustawy o działalności ubezpieczeniowej, będą wpływały także na pozostałe kanały dystrybucji oraz samą konstrukcję produktów – mówi Artur Pikuła.
Według niego, efektem tego będzie wzrost ponoszonych przez ubezpieczycieli kosztów operacyjnych, jak też wolumeny sprzedaży i rentowność działalności. W dłużej perspektywie mogą wpłynąć na wzrost cen ubezpieczeń lub spadek zysków branży.