Ubezpieczyciele i kancelarie drą koty

opublikowano: 09-12-2018, 22:00

Projekt ustawy regulującej działalność firm odszkodowawczych w obecnym kształcie nie przejedzie.

Pod koniec października do Sejmu trafił projekt ustawy mającej na celu uregulowanie działalności firm odszkodowawczych, pilotowany przez senatora Grzegorza Biereckiego. W czwartek zajął się nim Parlamentarny Zespół na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego. Przedstawiciele firm ubezpieczeniowych i odszkodowawczych zgadzają się co do jednego: projekt jest ułomny i wymaga głębokich poprawek. Poparł ich Rzecznik Finansowy i Ministerstwo Sprawiedliwości. Z uwagami wstrzymało się Ministerstwo Finansów.

Na 13 punktów ustawy cztery budzą szczególne emocje. Kancelarie odszkodowawcze uwiera przede wszystkim 20-procentowy limit prowizji od wartości odszkodowania za obsługę poszkodowanych oraz zakaz akwizycji i reklamy m.in. na cmentarzach, zakładach pogrzebowych, szpitalach, sądach, urzędach, środkach komunikacji, w domach poszkodowanych, czy ich bliskich. Branża odszkodowawczakrytycznie ocenia też pomysł obowiązkowej polisy OC i zakaz cesji wierzytelności z poszkodowanego na kancelarię. W tym ostatnim przypadku chodzi o to, aby uniemożliwić kancelariom kupowanie od poszkodowanych kierowców praw do świadczeń wypłacanych na podstawie kosztorysu naprawy samochodu w warsztatach nawet kilka lat po zdarzeniu. Kancelarie sądzą się potem z ubezpieczycielami o zaniżony kosztorys naprawy. Po dokonaniu cesji wywalczone w sądzie wyższe odszkodowanie trafia do kancelarii, a nie poszkodowanego.

W projekcie nie określono, kto może świadczyć pomoc odszkodowawczą — dziś firmę może założyć każdy. Pojawiły się także głosy ze strony kancelarii prawnych, że w pierwszej kolejności należałoby zabezpieczyć interesy konsumenta, a dopiero później firm ubezpieczeniowych i odszkodowawczych.

Projekt to pierwsza próba uregulowania rynku odszkodowawczego w Polsce. Grzegorz Bierecki obiecał zająć się sprawą w maju 2017 r. podczas kongresu organizowanego przez Polską Izbę Ubezpieczeniową w Sopocie. W tym roku obietnicę ponowił i niedługo po tym pojawił się projekt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ubezpieczenia / Ubezpieczyciele i kancelarie drą koty