- Pod wieloma względami rynki wschodzące wyglądają silniej, niż kraje
rozwinięte. Dlatego nie widzimy uzasadnienia w dyskoncie, z jakim notowane są
akcje emerging markets – uważa Nicholas Smithie, strateg UBS.
Wskaźnik cena
do prognozowanych zysków spółek (C/Z) dla rynków wschodzących wynosi 10,5. To
mniej, niż długoterminowa średnia na poziomie 13,3 i mniej, niż wskaźnik C/Z dla
indeksu MSCI World Index (12,1).
Zdaniem stratega UBS, akcje emerging markets powinny być notowane ze wskaźnikiem C/Z równym 15.
Nicholas Smithie preferuje akcje spółek chińskich, brazylijskich i
rosyjskich. Na przeciwnym biegunie stawia walory firm z Polski i Węgier, a także
z Korei Płd. i Tajwanu. Dlaczego?
- Kraje Europy Wschodniej oferują niskie
tempo wzrostu i ryzyko gwałtownego spowolnienia w 2011 r. – uważa strateg
UBS.