UBS nie ceni polskich akcji

KZ, Bloomberg
opublikowano: 2010-07-30 09:49

Analitycy szwajcarskiego banku dostrzegają wiele atrakcyjnych możliwości inwestycyjnych na rynkach wschodzących. Ale akurat o Polsce wypowiadają się chłodno.

- Pod wieloma względami rynki wschodzące wyglądają silniej, niż kraje rozwinięte. Dlatego nie widzimy uzasadnienia w dyskoncie, z jakim notowane są akcje emerging markets – uważa Nicholas Smithie, strateg UBS.
Wskaźnik cena do prognozowanych zysków spółek (C/Z) dla rynków wschodzących wynosi 10,5. To mniej, niż długoterminowa średnia na poziomie 13,3 i mniej, niż wskaźnik C/Z dla indeksu MSCI World Index (12,1).

Zdaniem stratega UBS, akcje emerging markets powinny być notowane ze wskaźnikiem C/Z równym 15.

Nicholas Smithie preferuje akcje spółek chińskich, brazylijskich i rosyjskich. Na przeciwnym biegunie stawia walory firm z Polski i Węgier, a także z Korei Płd. i Tajwanu. Dlaczego?
- Kraje Europy Wschodniej oferują niskie tempo wzrostu i ryzyko gwałtownego spowolnienia w 2011 r. – uważa strateg UBS.