Greckie Stowarzyszenie Biznesu potwierdziło, że kryzys i niski poziom konsumpcji boleśnie uderzyły w sektor handlowy. Dotychczas w Atenach zamknięty został jeden na siedem sklepów. Łącznie spośród 3421 placówek zbankrutowało 505. Najmocniej dostało się sklepom odzieżowym i obuwniczym.