
Na finiszu notowań wskaźnik największych blue chipów Dow Jones IA drożał o 0,55 proc. Indeks szerokiego rynku S&P500 zwyżkował o 0,75 proc. zaś technologiczny Nasdaq zyskiwał 0,95 proc.
Początkowa przewaga strony podażowej determinowana była niepewnością związana z wyborami do Senatu w stanie Georgia, które mogą zmienić układ sił na scenie politycznej na dłuższy okres. Inwestorzy obawiają się, że przewaga Demokratów w obu izbach parlamentu może „grozić” podwyżką podatków od dużych spółek.
Wsparciem dla kupujących okazała się publikacja wskaźnika ISM dla amerykańskiego przemysłu. Wzrósł on w grudniu mocniej niż prognozowano, do najwyższego poziomu od 2,5 roku, co zmniejszyło obawy o tempo ożywienia gospodarczego po wygaśnięciu pandemii
Wzięciem cieszyły się we wtorek udziały spółek paliwowo-energetycznych. To zasługa mocno drożejącej ropy, choć początek dnia nie zapowiadał tak pozytywnego scenariusza. Dopiero zaskakujący komunikat Arabii Saudyjskiej o planowanym znacznym ograniczeniu wydobycia w lutym i marcu dał mocny sygnał do zwyżki.
Uwagę handlujących przykuła też niespodziewana decyzja władz nowojorskiej giełdzie ws. akcji chińskich spółek telekomunikacyjnych. W zeszłym tygodniu NYSE zapowiedziała ich usunięcie z obrotu, w związku z zarzutami, że mają militarne powiązania, by we wtorek zmienić decyzję o 180 stopni. Zaowocowało to aprecjacją kursów China Mobile, China Telecom oraz China Unicom Hong Kong.