Wynikała ona przede wszystkim ze spekulacji odnośnie kryzysu zadłużeniowego w Portugalii oraz obaw związanych z sezonem raportów kwartalnych.

„Inwestorzy jednym okiem patrzą na wyniki spółek, drugim na peryferia, a to razem oznacza dosyć niebezpieczną mieszankę, szczególnie w krótkoterminowej perspektywie”- ocenia Chad Morganlander, zarządzający w Stifel, Nicolaus & Co.
Aktualne prognozy analityków (średnia) zakładają, że w minionym kwartale zyski spółek z indeksu S&P500 wzrosły o 4,5 proc. zaś przychody ze sprzedaży o 3,1 proc. Projekcja jest niższa niż szacowano w kwietniu, kiedy to zakładano wzrost zysków o 7,3 proc. a sprzedaży o 3,7 proc.
Zniżkował kurs akcji Gap, detalisty odzieżowego. Firma poinformowała, że sprzedaż w placówkach działających od przynajmniej roku spadła w czerwcu o 2 proc. wobec 7 proc. wzrostu rok wcześniej.
Powody do zadowolenia mieli z kolei posiadające akcji Ebay oraz Amazona. Pierwsza ze spółek zyskiwała około 2,5 proc. druga zaś 5 proc.
Na weekendową przerwę inwestorzy mogli się udać w nieco lepszych humorach niż sugerowała to większa część piątkowych notowań. Wszystkie trzy główne indeksy na finiszu notowały dodatnie zmiany.
Wskaźnik DJ IA rósł o 0,17 proc. S&P500 o 0,15 proc. zaś Nasdaq o 0,44 proc.