Ostatecznie na finiszu sesji największym zyskiem znów pochwalić się indeks spółek technologicznych Nasdaq rosnąc o 0,37 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 rósł o 0,30 proc. Indeks największych blue chipów Dow Jones IA wzmacniał się o 0,20 proc.

Zaprezentowane przed sesją dane z rynku pracy rozczarowały dając pretekst do pozbywania się akcji. Okazało się bowiem, że zamiast oczekiwanego spadku liczby tzw. nowych bezrobotnych w zeszłym tygodniu odnotowano jej wzrost. To wskazuje, że amerykańska gospodarka boryka się z poważnym problemem, szczególnie, że wygasa część programów wsparcia bezrobotnych, a liczba nowych infekcji Covid-19 znów rośnie.
Po początkowym negatywnym przyjęciu tej informacji, inwestorzy zmienili zdanie biorąc się do zakupu akcji na fali spekulacji, że taka sytuacja na rynku pracy może zdopingować polityków do przyjęcia nowego programu ratunkowego. Jak na razie negocjacje w Kongresie utknęły w impasie.
Znów motorem zwyżki były walory spółek z segmentu zaawansowanych technologii. Prym wiodły przede wszystkim udziały Apple, Amazona, Netflix, Nvidii i Facebooka.
Ogółem na wartości zyskiwało 10 z 11-tu głównych sektorów indeksu S&P500. Wskaźnik ten pozostaje nadal około 10 proc. poniżej dziennego maksimum z 2 września.
Oprócz segmentu technologicznego wzięciem cieszyły się papiery banków. Szczególnie dobrze prezentowały się w czwartek Goldman Sachs Group, Wells Fargo i Morgan Stanley.