Udziałowcy LG Petro nie dostaną nagrody

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2001-05-11 00:00

Udziałowcy LG Petro nie dostaną nagrody

Rada nadzorcza LG Petro Banku zdecydowała, że akcjonariuszom nie zostanie w tym roku wypłacona dywidenda. Spółka potrzebuje kapitału. Cały zysk przeznaczony zostanie na wzrost funduszy.

Udziałowiec strategiczny banku, koreański LG Investment Holdings, od dwóch lat odmawia jej dokapitalizowania w drodze objęcia nowej emisji. Dlatego też zyski przeznaczane są na wzrost funduszy spółki. Drobni udziałowcy mogą zarobić na obrocie papierami LG Petro Banku, który już tradycyjnie ma najwyższą w sektorze stopę zwrotu. Powody są dwa. Po pierwsze — na wzrost kursu wpływ ma powracająca co kilka miesięcy informacja o poszukiwaniu przez koncern LG nowego inwestora strategicznego dla spółki, co zawsze dynamizuje rynek. Tak było i tym razem. Na informację o chęci wycofania się akcjonariuszy rynek zareagował 7,9-proc. wzrostem kursu akcji.

Drugim powodem wysokiej stopy zwrotu jest fakt, że LG Petro jest dobrze zarządzany. Do tej pory dynamika wzrostu kosztów jego działania była jedną z najniższych na rynku. Bank prowadzi bardzo restrykcyjną politykę kredytową, dzięki czemu udział w jego portfelu kredytów w sytuacji nieregularnej nie przekracza 4,2 proc. (średnia dla sektora wynosi około 17 proc.). Na rok 2001 zapowiedziano kolejną redukcję złych długów. Nie oznacza to jednak ograniczenia akcji kredytowej. W ciągu roku wzrosła ona niemal o 24 proc. , co jest dobrym wynikiem. Z grona średnich banków LG Petro Bank wyróżniają kredyty mieszkaniowe i hipoteczne, których prowadzenia do tej pory podejmowały się wyłącznie duże instytucje. Propozycja spółki niczym nie odbiega od oferty największych detalistów.

Zdecydowanie szybciej niż kredyty rośnie w tej instytucji finansowej wartość depozytów, która przez rok zwiększyła się niemal o 35 proc. Jest to zasługa wprowadzenia dobrze oprocentowanych lokat, a także kont osobistych. Tą ofertą bank postanowił zdobyć klientów indywidualnych, jednak widać, że nie zamierza walczyć o nich z największymi detalistami. Rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy LG Petro skierowany jest do osób o dochodach na poziomie średniej krajowej i wyższych. Klienci, którzy złożą wyższy depozyt, mogą tu liczyć na wyższe oprocentowanie i niższe opłaty. Bank ma szansę rozszerzyć też grono klientów o szefów obsługiwanych już przez LG małych i średnich firm.

Dużą wadą banku jest niewielka sieć placówek. Obecnie jest ich około trzydziestu, w przyszłości ta liczba ma wzrosnąć do 50. Ogranicza to dostęp klientów do oferty. Do tej pory spółka nie wprowadziła sprzedaży produktów przez kanały elektroniczne. LG Petro Bank podpisał jedynie umowy z portalami internetowymi — Bankierem i Pilotem Finansowym na sprzedaż kredytów. Planowane na czerwiec wprowadzenie pełnej obsługi przez Internet znacznie uatrakcyjni ofertę banku.

Nie zmienia to faktu, że spółce wyraźnie brakuje pieniędzy na rozwój. Nie wskazuje jeszcze na to poziom współczynnika wypłacalności, który kształtuje się na poziomie około 14 proc. Jednak w ubiegłym roku spadł on aż o 5 proc., a biorąc pod uwagę tegoroczne plany banku, współczynnik nadal będzie spadał. By utrzymać go na poziomie 12 proc., spółka musi zostać dokapitalizowana kwotą przynajmniej 400 mln zł. Z brakiem kapitału związane jest zaplanowane na ten rok osłabienie dynamiki wzrostu, która nie powinna przekroczyć 30 proc. W długoterminowych planach uwzględniono już pozyskanie pieniędzy na rozwój. Założono w nich, że do 2005 r. suma bilansowa wzrośnie do 10 mln zł, czyli czterokrotnie. Zysk netto ma natomiast wzrosnąć do 120 mln zł, czyli także czterokrotnie. Bank może więc być atrakcyjny w długim terminie. Wskaźniki ceny do zysku i ceny do wartości księgowej sugerują, że nie jest to przewartościowana spółka.