Podczas specjalnej debaty w Parlamencie Europejskim w Strasburgu z udziałem przedstawicieli państw kandydujących UE zapowiedziała, że już za kilka dni przedstawi im ostateczne warunki finansowe członkostwa. Według Jeana Fogha Rasmussena, premiera przewodniczącej w tym półroczu Danii, na negocjacje nie pozostało zbyt wiele czasu, dlatego nie należy się skupiać na drobnych sprawach technicznych. Pewnej elastyczności Unii można się spodziewać w limitach produkcyjnych, kwotach referencyjnych i dopłatach.
— Teraz czeka nas szybka ścieżka negocjacyjna. Kandydaci muszą wykorzystać moment polityczny i przygotować się na kompromis, bo będzie na nich ciążyć duża odpowiedzialność za przyszłość kraju — mówi Guenter Verheugen, komisarz ds. rozszerzenia.
Zapowiada, że po zakończeniu negocjacji UE bliżej przyjrzy się problemom bałkańskim i Turcji.
Podczas debaty jedynie część polskich i czeskich parlamentarzystów głośno wyraziła swoje negocjacyjne postulaty, niezadowolenie z unijnej oferty lub wspomniała o równym traktowaniu i warunkach konkurencji. Janusz Lewandowki z Platformy Obywatelskiej przypomniał, że ostatnia faza negocjacji i warunki członkostwa wpłyną na przebieg referendum.
— Jeżeli nie zostaną zachowane równe warunki i zasada solidarności, wynik będzie przesądzony — mówi Janusz Lewandowski.
Janusz Wojciechowski z PSL porównywał warunki członkostwa z trudnościami, jakie miała polska delegacja, nie mogąc wylądować z przyczyn pogodowo-przyrodniczych na lotnisku w Strasburgu.
— Obyśmy za długo w tej mgle nie krążyli, bo może nam w końcu zabraknąć paliwa i wylądujemy jak wczoraj w Bazylei, czyli poza Unią — tłumaczył.
Spore zainteresowanie wzbudziło wystąpienie Andrzeja Leppera z Samoobrony, który podkreślił, że nie chce od UE żadnej jałmużny.
— Unia zarobiła na nas dziesiątki milionów dolarów, przez lata lokując w Polsce nadwyżki produkcji. Teraz przyszedł czas na zadośćuczynienie. Przestrzegam Strasburg i Brukselę. Jeśli nas źle potraktujecie, może to oznaczać początek końca UE, która służy bogatym kosztem biednych — podkreślił Andrzej Lepper.