UE za późno odblokuje import wieprzowiny

Mira Wszelaka
opublikowano: 22-10-2001, 00:00

Wszystko wskazuje na to, że tegoroczny bezcłowy kontyngent na eksport 36 tys. ton wieprzowiny do Unii Europejskiej pozostanie w dużym stopniu nie wykorzystany.

Mimo wielu zapowiedzi, że decyzja w sprawie uwolnienia Polski od zarzutu o występowanie pomoru świń jest już gotowa, jej ogłoszenie wciąż jest odkładane. Oskarżenie o pomór świń, mimo że od 1994 r. nie wystąpił u nas żaden przypadek tej choroby, skutecznie blokuje eksport polskich wyrobów.

Odkładanie decyzji przekłada się na coraz większe wątpliwości, czy bezcłowy kontyngent na eksport 36 tys. ton wieprzowiny (w tym 16 tys. ton przetworów), który przysługuje nam do końca roku, będzie w całości wykorzystany.

Żeby tak się stało, decyzja w sprawie uwolnienia Polski od zarzutu o pomór musiałaby zapaść w najbliższych dniach. Tymczasem sprawa ta stanie się przedmiotem obrad Komitetu Weterynaryjnego UE dopiero 7 listopada. Zanim decyzja weszłaby w życie, upłynie około dwóch, trzech tygodni. Czas na wykorzystanie kontyngentu wydaje się więc niewystarczający.

— Nawet gdyby decyzja weszła w życie w połowie listopada, to odliczając święta pozostałby nam może miesiąc. Poza tym jest jeszcze kwestia ustalenia procedury handlowej: zawarcia kontraktów, omówienia ich warunków — wyjaśnia Stanisław Zięba, sekretarz Polskiego Związku Producentów Eksporterów i Importerów Mięsa.

Przedsiębiorcy sądzą, że UE chroniąc rynek mięsa celowo utrzymywała w mocy oskarżenie o pomór.

Niemałą konsternację wywołała też informacja, jakoby dokumenty, które miały zaświadczyć o spełnieniu przez Polskę warunków potrzebnych do zmiany decyzji, zostały wysłane pod niewłaściwy adres. Zamiast do Dublina, gdzie mieści się Biuro ds. Żywności i Weterynarii KE, miały trafić do Brukseli.

Iwona Zawinowska, zastępca głównego weterynarza kraju, zapewnia, że przygotowywane jest specjalne pismo do Dublina.

— Chcemy jeszcze raz przedstawić unijnym urzędnikom wszystkie argumenty, które przemawiają za uwolnieniem Polski od zarzutu — mówi Iwona Zawinowska.

Politycy twierdzą, że jest to odwet za zablokowanie przez Polskę importu wieprzowiny z kilku krajów europejskich: Danii, Niemiec czy Holandii, w których pojawiła się choroba.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / UE za późno odblokuje import wieprzowiny