Rozwój unijnego rynku drobiu powinien sprzyjać giełdowym reprezentantom tej branży. Ekodrob oraz Indykpol mogą skorzystać na zapowiadanym wzrośnie konsumpcji mięsa białego w UE. Już teraz jest to jeden ze strategicznych rynków zbytu obu spółek.
Według Komisji Europejskiej, produkcja drobiu w poszerzonej Unii powinna do 2010 r. wzrosnąć o ponad 13 proc. Eksperci szacują, że za sześć lat UE będzie wytwarzała 11,9 mln ton drobiu. Rosnąć ma także konsumpcja. W tym roku ma przekroczyć 10,2 mln ton, a do 2010 r. powinna zwiększyć się do 11,5 mln ton. Konsumpcja powinna rosnąć zarówno w krajach starej Unii, jak i w nowo przyjętych. Według prognoz Komisji Europejskiej, w „piętnastce” zwiększy się z 8,8 mln ton w 2004 r. do 9,7 mln ton w 2010 r. Dziesięciu nowym członkom wróży się skok z 1,4 do 1,8 mln ton. Europejczykom dopisywać będzie apetyt i spożycie drobiu na osobę w starej UE może zwiększyć się w najbliższych sześciu latach z 22,5 do ponad 24 kg.
To dobre informacje dla giełdowych drobiarzy. Zarówno Ekodrob, jak i Indykpol kilkadziesiąt procent przychodów czerpią z eksportu do państw Unii. Indykpol już w zeszłym roku czerpał z tego około 30 proc. przychodów. Plany na ten rok zakładają wzrost do 40 proc. Jeśli olsztyńskiej spółce się to uda, może dzięki eksportowi zainkasować w tym roku 240 mln zł. Jednak Indykpol stać jest na więcej. Jeśli rozwinie się koniunktura, spółka może jeszcze powiększyć udział eksportu.
Eksport jest również ważnym elementem dystrybucji Ekodrobu. Iławska spółka wysyła za granicę 35 proc. produkcji. Pierwsze półrocze było niezbyt udane. Spółka miała spore problemy z opłacalnością eksportu. Chcąc utrzymać rynki zbytu, decydowała się na wysyłanie towaru po kosztach produkcji. To mogło przesądzić o stratach, jakie zanotowała w pierwszym półroczu. Właśnie zagwarantowanie sobie ceny dającej godziwe marże będzie kluczowe dla dalszego rozwoju eksportu.
Obie spółki powinny jednocześnie myśleć o umocnieniu pozycji na rynku krajowym. Mogłyby przejmować klientów po zamykanych ubojniach, które nie sprostają wymogom unijnym.
Inwestorzy już zwietrzyli nadchodzącą koniunkturę w branży drobiarskiej. Tylko w tym roku akcje Indykpolu zdrożały o blisko 300 proc., a Ekodrobu o ponad 240 proc. Trzeba dodać, że wzrost zainteresowania po części wynika z przeniesienia obu spółek do notowań ciągłych.