Decyzja KE wynika z przyjętych przez kraje UE w maju propozycji dotyczących "zwiększenia płynności" unijnego rynku cukru w najbliższych miesiącach, w związku z wyjątkowymi tegorocznymi niedoborami i rosnącymi coraz bardziej cenami tego towaru.
"Pierwszy środek zaradczy to zwiększenie kwoty importu cukru o kolejne
200 tys. ton przy zerowej stawce celnej. Drugi środek to umożliwienie dalszego
importu przy obniżonej stawce cła poprzez system przetargowy" - informował w
maju rzecznik KE ds. rolnictwa Roger Waite.
Decyzja o wydaniu licencji na import 200 tys. ton. jeszcze nie zapadła.
Komisja zatwierdziła jedynie w czwartek wieczorem część kwot na dodatkowy import
cukru, ponad ustaloną kwotę 200 tys. ton.
Chodzi o import ogółem ponad 64 tys. ton cukru w czterech różnych
rodzajach. KE proponuje import 55 tys. ton surowego cukru do rafinacji po
minimalnej cenie 131,11 euro za tonę; 1644 tony innych cukrów surowych po
minimalnej cenie 150 euro za tonę; 7,7 tys. ton białego cukru przy stawce nie
mniejszej niż 217 euro za tonę oraz 20 ton innych cukrów po cenie nie mniejszej
niż 180 euro za tonę.
Zgodnie z majowymi postanowieniami, przetargi mają być ogłaszane
regularnie od lipca do końca roku gospodarczego, czyli końca września. Kolejny
przetarg ma być ogłoszony pod koniec miesiąca.
Dodatkowy import ponad ustaloną w czwartek kwotę (200 tys. ton) w formie
przetargu jest jednak obwarowany wieloma warunkami, a decyzja o wielkości
dodatkowych kwot oparta jest na analizie wniosków unijnych operatorów
(koordynujących import cukru w krajach UE). Zgodnie z założeniami przyjętymi w
maju, musieli oni dostarczyć KE swoje propozycje wielkości importu i obniżki
cła, na podstawie których Komisja miała zaakceptować wybrane przetargi,
oceniając sytuację na rynku cukru.
Jeśli importerzy w pełni poprą zaproponowane stawki i wielkość
dodatkowego importu, Komisja przedstawi w najbliższych dniach współczynnik
przydziału cukru i wyda na tej podstawie licencje na import.
Uzyskane licencje będą ważne przez trzy miesiące - informowała wcześniej
KE.
W listopadzie ub.roku, żeby zwiększyć opłacalność importu, KE zawiesiła
cło w wysokości 98 euro za tonę na określoną wielkość importu cukru na unijny
rynek. W marcu upłynniła dodatkowe 500 tys. ton cukru (ponad wyznaczone kwoty),
a w kwietniu zwiększyła limit importu bez cła o 300 tys. ton.
Niedawno minister rolnictwa Marek Sawicki apelował do krajów UE i KE, by
zwiększyć kwotę produkcji cukru w UE, wskazując na wzrost cen. Nie uzyskał
jednak wystarczającego poparcia. "Po wprowadzeniu reformy w tym sektorze (w 2006
r.) nastąpił niedobór na rynku cukru rzędu ponad 15 proc. (...). Te niedobory
miały być rekompensowane tanim importem. Dziś widać wyraźnie, że tego taniego
importu nie ma" - mówił Sawicki.
KE wprowadziła kwoty cukrowe, aby zmniejszyć drogą produkcję cukru w
Europie i zastąpić ją tańszym importem, co miało skutkować niższą ceną dla
konsumentów. Produkcja cukru z buraków cukrowych jest droższa niż produkcja
cukru trzcinowego np. w Brazylii i na Karaibach. Unijna kwota pozwala Polsce na
produkcję 1,4 mln ton cukru rocznie.