UFG POMAGA POSZKODOWANYM
Fundusz rozpoczął wypłaty z tytułu umów OC zawartych z Polisą
POCZĄTEK DROGI: Współkierowany przez Piotra Kaczanowskiego Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny rozpoczął wypłatę świadczeń z tytułu umów ubezpieczenia OC zawartych z TUR Polisa. Ze względu na skomplikowany proces upadłościowy oraz wielkość bankruta wypłaty z UFG mogą potrwać nawet kilka lat. fot. Małgorzata Pstrągowska
Utrata licencji oraz ogłoszenie upadłości zakładu ubezpieczeń niosą poważne konsekwencje dla klientów. Część roszczeń jest zaspokajana z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
Ogłoszenie upadłości Polisy, odebranie licencji na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej TUiR Gwarant oraz poważne kłopoty finansowe TU Compensa budzą uzasadniony niepokój osób ubezpieczonych co do faktycznej kondycji polskiego sektora ubezpieczeniowego. Wydawało się bowiem, że okres spektakularnych bankructw, z jakimi mieliśmy do czynienia w przypadku Westy, Westy Life czy Gryfa definitywnie minął. Niestety, tak nie jest. Należy pamiętać, że towarzystwa ubezpieczeniowe mimo, iż są instytucjami zaufania publicznego, działają w warunkach rynkowych. O bezpieczeństwie powierzonych składek decyduje więc właściwa strategia zarządu towarzystwa co do wartości składek, polityki lokacyjnej, struktury portfela. Wiele także zależy od odpowiedzialności akcjonariuszy towarzystwa, którzy powinni mieć świadomość, czym jest biznes ubezpieczeniowy i możliwość finansowania rozwoju spółki w początkowym okresie jej działalności.
Nie oznacza to jednak, że klienci towarzystw zostali pozostawieni sami sobie w sytuacjach kryzysowych. Konsekwencje odebrania licencji na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej towarzystwu bądź też ogłoszenia upadłości zostały przewidziane w ustawie z 28 lipca 1990 r. oraz w jej nowelizacji z 1995 roku.
Odebranie licencji
30 września 1999 r., Rafał Zagórny, wiceminister finansów, odebrał licencję na prowadzenie działalności dwóm zakładom ubezpieczeń: TUR Polisa oraz TUiR Gwarant. Zgodnie z art. 36 ustawy ubezpieczeniowej, towarzystwu, któremu cofnięto zezwolenie nie wolno zawierać nowych umów, nie mogą być także podwyższane sumy ubezpieczenia, a umowy zawarte nie ulegają przedłużeniu.
— Cofnięcie zezwolenia niesie także konsekwencje prawne wobec osób, które wykupiły w takim towarzystwie obowiązkowe ubezpieczenie OC (posiadacze pojazdów mechanicznych i rolnicy prowadzący gospodarstwa). Są one zobowiązane do zawarcia nowych umów z innym towarzystwem, najpóźniej ostatniego dnia ważności poprzedniego ubezpieczenia. W przeciwnym razie będą narażone na zapłatę opłaty karnej. W przypadku spowodowania szkody zostaną wezwani przez UFG do zwrotu funduszowi odszkodowania, które wypłaci on uprawnionemu — wyjaśnia Piotr Kaczanowski, wiceprezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
Problem jednak w tym, że nie wszyscy klienci zdają sobie sprawę z tego, że określonemu towarzystwu cofnięto zezwolenie. Decyzje zapadają w zaciszu ministerialnych gabinetów i jedynie dzięki mediom klienci mogą dowiedzieć się o takim fakcie. Jednak co z osobami, które nie korzytsają z informacji przekazywanych przez media? W najbardziej powszechnym ubezpieczeniu, czyli OC komunikacyjnym, które jest obowiązkowe, istnieje pewnego rodzaju mechanizm automatyczny. Przewiduje on, że w przypadku kiedy umowa nie zostaje wypowiedziana oraz składki za mijający okres zostały opłacone, umowę przedłuża się na kolejne 12 miesięcy. W przypadku cofnięcia zezwolenia pojawia się problem intencji kontynuowania ubezpieczenia. Gdy klient jest przekonany, że jeśli nie wypowiedział umowy i wywiązał się z obowiązku opłacenia składki, może spodziewać się, że umowa zostaje przedłużona i ma ochronę ubezpieczeniową. W przypadku utraty zezwolenia przez towarzystwo ten mechanizm nie działa. Pojawia się więc problem, kto i w jakim czasie powinien to ogłaszać. Wydaje się, że powinien to robić organ, który podejmuje decyzję, czyli minister finansów.
Ogłoszenie upadłości
Odebranie zezwolenia na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej poprzedza najczęściej upadłość towarzystwa. Sąd podejmuje taką decyzję, gdy firma posiada jeszcze środki na pokrycie postępowania upadłościowego.
— Ogłoszenie upadłości towarzystwa powoduje, że umowy ubezpieczenia dobrowolnego rozwiązują się po upływie jednego miesiąca, zaś umowy ubezpieczenia obowiązkowego po okresie trzech miesięcy — wyjaśnia wiceprezes Kaczanowski.
W tym czasie, mimo upadłości towarzystwa, obowiązuje ochrona ubezpieczeniowa. Klienci towarzystwa mogą być sprawcami szkód w OC komunikacyjnym albo mieć szkodę w zakresie np. auto casco.
Podstawową funkcją Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego z chwilą ogłoszenia upadłości zakładu ubezpieczeń jest gwarantowanie i wypłata świadczeń na rzecz osób uprawnionych. UFG przejmuje z masy upadłościowej zakładu ubezpieczeń majątkowych zobowiązania szkodowe wraz z aktami.
— Od syndyka masy upadłościowej przejmujemy zarówno akta zawierające pełne postępowanie likwidacyjne wraz z arkuszem likwidacyjnym, jak i akta niekompletne. W przypadku Polisy otrzymaliśmy już około 3 tysięcy akt. Od dwóch tygodni, po zweryfikowaniu zasadności roszczeń osób uprawnionych, realizujemy wypłaty przysługujących świadczeń — informuje Piotr Kaczanowski.
W przypadku upadłości zakładu ubezpieczeń na życie, UFG zaspokaja roszczenia osób uprawnionych dopiero na podstawie ustalonej w trakcie postępowania upadłościowego listy wierzytelności. Nakłada to na uprawnionych obowiązek zgłoszenia wierzytelności w terminie określonym przez sąd w postanowieniu.
Brakuje chętnych
W związku z tym, że mimo ogłoszenia upadłości zakładu, umowy ubezpieczenia OC obowiązują przeztrzy miesięące, UFG podpisuje umowy z towarzystwami posiadającymi największą sieć przedstawicielstw. Umowy obejmują: przyjmowanie zgłoszeń szkód, przeprowadzanie postępowań likwidacyjnych oraz przekazywanie akt spraw do UFG.
— Wystąpiliśmy do większości zakładów, które posiadają odpowiednio dużą sieć placówek. W tej chwili spływają do nas odpowiedzi — twierdzi wiceprezes UFG.
Według niego, z punktu widzenia interesu uprawnionych i poszkodowanych oraz szybkości postępowania, najkorzystniejsza jest taka sytuacja, gdy syndykiem masy upadłościowej zostaje towarzystwo ubezpieczeniowe.
Jednak po doświadczeniach z przeprowadzania poprzednich postępowań upadłościowych (Polisa też była takim syndykiem) zakłady ubezpieczeń nie palą się do podejmowania się tak trudnego zadania. Bardzo często również towarzystwa nie chcą współpracować z funduszem w tym zakresie na zbyt wysokie, w relacji do stawek proponowanych przez UFG, koszty przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego.
Tomasz Brzeziński