Wczorajsza sesja na rynku terminowym przyniosła poprawę szczytów czerwcowego trendu wzrostowego. Zwyżka robi dobre wrażenie, może nawet zbyt dobre. Dużym obrotom towarzyszy rosnąca liczba otwartych pozycji. Choć wielkość ujemnej bazy zmniejszyła się w trakcie sesji niemal do zera z wcześniejszych 25 pkt, atmosfera na rynku jest daleka od euforii. Na razie wszystko wskazuje na to, że trend wzrostowy będzie kontynuowany. Jednak w końcówce tygodnia należy oczekiwać korekty i presji na realizację zysków przez część graczy.
Notowania rozpoczęły się małym wzrostem o 4 pkt. Pierwsze transakcje zawierano po 2010 pkt. Na początku opór na tym poziomie się nie poddawał. Jednak wraz z otwarciem rynku kasowego popyt przejął pełną kontrolę nad wrześniową serią i nie oddał inicjatywy do końca handlu. Konsekwentny wzrost zaowocował przebiciem kolejnych barier na poziomie 2016 pkt, 2035 pkt i 2050 pkt. Maksimum dzienne to 2061 pkt. Z kolei zamknięcie handlu wypadło na 2056 pkt.