Ujemne stopy dotarły do zwykłych Niemców

opublikowano: 12-08-2016, 09:44

W tym tygodniu jeden z niemieckich banków wprowadził ujemne stopy dla niektórych klientów.

Niewielki bank z bawarskiej miejscowości Gmund am Tegernsee ogłosił, że od września zacznie brać 0,4 proc. od depozytów klientów detalicznych, którzy trzymają w nim oszczędności przekraczające 100 tys. EUR. To bezpośrednie przeniesienie obciążenia depozytów stosowanego przez Europejski Bank Centralny. 

Grzegorz Kawecki

- Nasi klienci biznesowi mają ujemną stopę od pewnego czasu, więc dlaczego ma być inaczej w przypadku osób prywatnych z dużymi oszczędnościami – stwierdził Josef Paul, członek władz banku.

Bloomberg przypomina, że wprowadzając w czerwcu 2014 roku ujemną stopę depozytową prezes EBC Mario Draghi zapowiadał, że to rozwiązanie „dla banków, ale nie dla zwykłych ludzi”. Podkreślił jednocześnie, że nie do EBC należy decyzja, czy banki przeniosą to rozwiązanie na klientów.

Dwa tygodnie temu członek władz EBC, Benoit Coeure, powiedział, że klienci detaliczni pozostali w bankach wierząc iż nie będą musieli płacić za trzymanie tam pieniędzy.

- Depozyty zarówno gospodarstw domowych jak i niefinansowych spółek rosły przez ostatnie dwa lata w tempie podobnym do tego z okresu przed wprowadzeniem ujemnych stóp – powiedział. – Oprocentowanie depozytów detalicznych wydaje się mieć dolną granicę wynoszącą zero – dodał.

Jeśli Coeure się nie mylił, przypadek banku z Gmund am Tegernsee jest wyjątkiem, a nie „pierwszą jaskółką”.

Wierzy w to Michael Kemmer, szef Stowarzyszenia Niemieckich Banków.

- To decyzja każdego z banków, czy brać pieniądze za depozyty. Konkurencja między bankami i kasami oszczędnościowymi w Niemczech jest jednak zbyt silna – powiedział.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane