Układ w Ruchu przegłosowany

opublikowano: 15-04-2019, 22:00

Wydawcy prasy zgodzili się na redukcję swoich wierzytelności wobec kolportera ze 162 mln zł do 31 mln zł.

2:0 dla Alior Banku i PKN Orlen. Tak najkrócej można opisać wynik dzisiejszych głosowań na zgromadzeniach wierzycieli Ruchu. Za układem w wersji przygotowanej przez bank, a zakładającej duże cięcia wierzytelności wydawców i przejęcie dystrybutora prasy przez paliwowego giganta opowiedziały się zarówno największe wydawnictwa, objęte pierwszym przyspieszonym postępowaniem upadłościowym(PPU1), jak i te średnie, objęte drugim (PPU2). W PPU1 za redukcją o 85 proc. zagłosowały firmy dysponujące około 90 proc. wszystkich wierzytelności, w PPU 2 za „ścinką” długów o połowę opowiedziało się ponad 70 proc. wydawców.

Władze Ruchu, Aliora i Orlenu zgodnie przekonywały, że zaproponowane warunki to jedyne rozwiązanie, które pozwoli wydawcom na odzyskanie przynajmniej części pieniędzy i utrzymanie Ruchu przy życiu. A brak zgody na układ oznacza pewną upadłość kolportera. Z informacji „PB” wynika, że przedstawiciele Ruchu jeszcze w dniu głosowania dzwonili do wydawców z PPU2 i przekonywali do opowiedzeniasię za układem. Być może to zdecydowało, że udało się uzyskać wymaganą prawem większość (66,6 proc.). Przegłosowanie układów nie oznacza jednak końca kłopotów Ruchu. Jak ujawniliśmy w „PB” pod koniec marca — plan Ruchu i Aliora doczekał się opozycji ze strony części wierzycieli. Przewodzi jej Roman Oraczewski, kontrolujący kilka wydawnictw (m.in. Press-Media i Komfort Market), objętych oboma PPU. Forsował on rozwiązanie polegające m.in. na tym, by nie redukować wierzytelności Ruchu, ale zamienić je na obligacje zamienne na akcje spółki. I restrukturyzować ją, np. w ramach sanacji, którą objęci byliby nie tylko wydawcy, ale wszyscy wierzyciele Ruchu. Na spotkaniach z Ruchem, Aliorem i Orlenem oficjalnie zapowiadał też, że jeśli układy w ramach obu PPU zostaną zawarte, to on je zaskarży. W rozmowie z „PB” potwierdził, że tak właśnie zamierza zrobić.

— Mamy mocne argumenty do zaskarżenia, ale ujawnimy je przed sądem. I to on zdecyduje, czy mamy rację — ucina Roman Oraczewski.

To może wydłużyć procedurę zatwierdzania układu o co najmniej kilka miesięcy. I zagrozić nie tylko płynności Ruchu, ale całemu planowi jego przejęcia przez Orlen. Tak przynajmniej w mediach twierdził ostatnio Miłosz Szulc, prezes Ruchu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu