Ukraina zapowiada, że nie podda się w sprawie cen gazu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 07-12-2005, 20:49

Ukraińcy nie zgadzają się ze stawianym im przez Rosję zarzutem zerwania kolejnej rundy rozmów na temat gazu i mówią, że nie poddadzą się naciskom rosyjskiego Gazpromu w sprawie trzykrotnego podniesienia ceny dostarczanego Ukrainie surowca.

Ukraińcy nie zgadzają się ze stawianym im przez Rosję zarzutem zerwania kolejnej rundy rozmów na temat gazu i mówią, że nie poddadzą się naciskom rosyjskiego Gazpromu w sprawie trzykrotnego podniesienia ceny dostarczanego Ukrainie surowca.

W środę Naftohaz Ukrainy poinformował w rozesłanym mediom oświadczeniu, że zgodnie z dokumentami podpisanymi z Gazpromem cena rosyjskiego gazu dostarczanego na Ukrainę w ramach opłaty za jego tranzyt do Europy Zachodniej wynosi 50 dolarów za tysiąc metrów sześciennych. Umowa obowiązuje do 2009 roku - podano. Rosjanie chcą tymczasem, by Ukraińcy płacili za tysiąc metrów gazu 160 dolarów.

Gazprom od kilku miesięcy domaga się od ukraińskiego partnera, Naftohazu, odejścia od wymiany barterowej i rozliczania w 2006 roku dostaw rosyjskiego gazu i jego transportu na Zachód według cen rynkowych. Strona ukraińska odrzuca te żądania i opowiada się za utrzymaniem dotychczasowych rozwiązań, zgodnie z którymi za tranzyt 120 mld metrów sześciennych błękitnego paliwa otrzymuje rocznie 23 mld metrów sześciennych gazu.

Szef Naftohazu Ukrainy Ołeksij Iwczenko mówiąc o fiasku rozmów, które przeprowadzono w Moskwie w poniedziałek i wtorek, wyraził nadzieję, że kompromis na temat cen gazu zostanie osiągnięty.

"Kompromis jest możliwy, jeśli nie będzie szkodzić ukraińskim interesom narodowym oraz nie naruszy bezpieczeństwa energetycznego państwa" - powiedział.

Iwczenko nie odpowiedział na pytanie, kiedy spór między Naftohazem a Gazpromem zostanie ostatecznie rozwiązany.

Zapewnił, że nie ma niebezpieczeństwa zablokowania tranzytu rosyjskiego gazu do Europy przez terytorium Ukrainy. "Przestrzegamy wszystkich umów, w tym również gwarancji dotyczących tranzytu rosyjskiego gazu do Europy" - podkreślił.

Ukraińskie media przewidują, że sprawa cen gazu pozostanie nierozwiązana do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych na Ukrainie. "Ukraińskie władze będą wówczas mogły podnieść ceny gazu, nie obawiając się o swoje rankingi wyborcze" - napisała wcześniej jedna z kijowskich gazet.

Jarosław Junko

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu