Odnotowanie nawet 20-40 mln EUR lub USD straty przez ukraińskie spółki z GPW nie było niczym wyjątkowym w pierwszym kwartale 2014 r. Tak mocno pod kreską znalazły się Astarta, Milkiland czy Industrial Milk Company (IMC). Przy tym każda z nich była na plusie w pierwszym kwartale 2013 r. Mimo strat na poziomie netto, w pierwszym kwartale 2014 r. Astarta oraz IMC poprawiły wyniki operacyjne — odpowiednio — o 74 i 159 proc. Milkilandowi się to nie udało, ale spadkiem zysku operacyjnego z 2,7 do 1,7 mln USD trudno wytłumaczyć zmianę 1 mln EUR kwartalnego zysku netto w 24,6 mln EUR straty.



Deprecjacja boli…
Ukraińskie spółki mają dość spore zadłużenie w walutach obcych, na ich wynikach zaważyło więc osłabienie hrywny. — Mankamentem spółek ukraińskich jest bardzo duże zadłużenie, wynikające częściowo ze słabego potencjału do generowania gotówki. Poziom długu spółek ukraińskich jest bardzo wysoki i z tego powodu są też nisko wyceniane — tłumaczy Adam Milewicz, analityk ING Securities.
Jego zdaniem, deprecjacja hrywny wywrze również negatywny wpływ na wyniki Kernela w pierwszym kwartale 2014 r. (zostaną opublikowane 30 maja). Zaważy na nich dewaluacja należności, związanych ze zwrotem VAT. Adam Milewicz spodziewa się, że z tego powodu Kernel obniży prognozę wyniku EBITDA za rok finansowy 2013/2014 z 250 do 200 mln USD. Natomiast Ovostar wygląda na spółkę, która przez pierwszy kwartał przeszła problemów. Poprawiła równo wynik operacyjny, i netto.
— Akurat Ovostar wyso go długu nie ma. Spółka m natomiast zapasy paszy, z madzone, gdy ceny zbóż niższe. Dzięki temu mogła kazać dobre marże w pie szym kwartale. Do tego w zwrócić uwagę na politykę chunkowości. Ovostar rozl waluty według kursów ba centralnego Ukrainy i prze na wszelkie zmiany kurs reaguje z opóźnieniem — maczy Adrian Kyrcz, anal DM BZ WBK.