Ultimo windykuje po nowemu

opublikowano: 24-10-2019, 22:00

Forward flow, lean management, cyfryzacja i automatyzacja — to narzędzia, którymi wrocławski windykator buduje zdrowy biznes

Ultimo, specjalizujące się w zarządzaniu wierzytelnościami, zadebiutowało na rynku w 2002 r., a od sierpnia 2014 r. należy do międzynarodowego B2Holding z centralą w Norwegii. W zeszłym roku wrocławski windykator wypracował 110 mln zł EBITDA, odzyskał 390 mln zł wierzytelności i zarządzał aktywami wartymi 881 mln zł. Do lipca 2019 r. firmą zarządzał Adam Parfiniewicz, menedżer z doświadczeniem w sektorze bankowym. Awansował jednak w strukturach grupy — obecnie odpowiada za Polskę, Finlandię i kraje bałtyckie. Stery w Ultimo przejęła Aneta Borycka, związana ze spółką od 2012 r. (od listopada 2016 r. zasiada w zarządzie). Nowa szefowa kontynuuje rozwój firmy nastawiony na efektywność i wytycza cele strategiczne, podążając śladem zachodnich firm.

Ultimo, którym zarządza Aneta Borycka, nie emituje obligacji, jak inne firmy
windykacyjne w Polsce, i nie jest zadłużone w bankach. Spółka finansuje się z
pieniędzy własnych i właściciela — B2Holding, działającego w 23 krajach Europy
Zobacz więcej

SAMOWYSTARCZALNI:

Ultimo, którym zarządza Aneta Borycka, nie emituje obligacji, jak inne firmy windykacyjne w Polsce, i nie jest zadłużone w bankach. Spółka finansuje się z pieniędzy własnych i właściciela — B2Holding, działającego w 23 krajach Europy Tomasz Walków

Biznes na dwa sposoby

— Moim celem jest zdrowy wzrost oparty na modelu biznesowym „forward flow”, który polega na zawieraniu terminowych umów na obsługę wierzytelności. Realizujemy już w ten sposób większość transakcji — na razie wyłącznie z firmami pożyczkowymi, ale widzimy także zainteresowanie banków tym modelem współpracy. Oznacza on budowanie długotrwałych relacji między partnerami i jest korzystny dla obu stron — spółce windykacyjnej zapewnia regularny dopływ wierzytelności, a sprzedającemu systematyczne pozbywanie się niespłacanych długów bez odrębnych przetargów — mówi Aneta Borycka.

Szefowa Ultimo podkreśla, że na polskim rynku wciąż dominują aukcje portfeli wierzytelności, w których wygrana zależy wyłącznie od ceny. Wierzy jednak, że sektor finansowy doceni model forward flow.

Kultura organizacji

Kolejny kierunek działania wytyczony przez prezes Ultimo to wdrożenie kultury lean management — modelu zarządzania firmą polegającego na dostosowaniu się do potrzeb klientów, ciągłym doskonaleniu i włączeniu pracowników w poszukiwanie sposobów poprawy efektywności.

— Wszystkie organizacje mają bardzo podobne strategie: optymalizują się i cyfryzują. My też to robimy, zależy mi jednak na tym, aby Ultimo wyróżniała kultura zachęcająca do pracy u nas. To ludzie i kultura organizacyjna wpływają na pozycję firmy na rynku, dlatego ważne dla nas jest tworzenie dobrego miejsca pracy — twierdzi Aneta Borycka.

Transformacja cyfrowa

W Ultimo nie brakuje również chatbotów i voicebotów, które wykonują za pracowników proste czynności, np. w call center.

— Jeszcze 2,5 roku temu myśleliśmy, że temat automatyzacji i cyfryzacji nas tak mocno nie dotyczą. Byliśmy przekonani, że klienci, których windykujemy, wolą kontakt telefoniczny lub klasyczną korespondencję. To się jednak zmienia. Konsumenci często zaciągają pożyczki przez internet, a ich nowe preferencje widać również w windykacji. We wrześniu 2018 r. uruchomiliśmy serwis eUltimo.pl, za którego pośrednictwem klient może zdalnie podpisać ugodę i spłacić dług, korzystając z szybkich przelewów internetowych. Po roku udział wpłat wpłat dokonywanych za pośrednictwem portalu jest dwucyfrowy — mówi Aneta Borycka. Windykator inwestuje również w automatyzację procesów back office, np. roboty sczytują i dokonują klasyfikacji prostej korespondencji, która wpływa do firmy. Zdaniem szefowej Ultimo w windykacji, podobnie jak w innych częściach sektora finansowego, np. w bankach, proste prace mogą być wykonywane automatycznie. Dzięki temu zmienia się profil pracownika, który będzie mógł wykonywać ciekawsze i bardziej rozwijające zadania.

— Dlatego w przyszłości liczba stanowisk wspierających rozwój i poszukiwanie nowych narzędzi automatyzacyjnych w stosunku do stanowisk operacyjnych ulegnie zmianie — deklaruje prezes Ultimo.

OKIEM EKSPERTA

Wymagający model biznesowy

PIOTR KRUPA, prezes Kruka

Forward flow to umowa między dwiema organizacjami, które zobowiązują się do kupna i sprzedaży pewnej kwoty długu po stałej cenie w określonym czasie. Jest to jeden z produktów rynku zarządzania wierzytelnościami. Trudno jednoznacznie ocenić, czy to model lepszy czy gorszy od standardowego zakupu pojedynczego portfela wierzytelności w postępowaniu przetargowym — to zupełnie inny produkt. Jest najbardziej wymagający — z punktu widzenia sprzedającego i nabywcy. Dlatego zdecydowanie lepiej sprawdza się na rozwiniętych i stabilnych rynkach. Wymaga stabilizacji otoczenia prawnego, makroekonomicznego i polityki sprzedażowej ze względu na konieczność prognozowania i uwzględniania przyszłości w szerszym zakresie niż w przypadku jednorazowego zakupu portfela. Mamy już doświadczenia z takim modelem współpracy, m.in. na rynkach polskim i rumuńskim.

3,2 mln Tylu dłużników obsłużyło Ultimo od początku działalności...

22,5 mld zł ...taka jest wartość długów w jego portfelu...

362 ...tyloma portfelami wierzytelności zarządza...

500 ...i tyle osób zatrudnia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy