Podatnicy siadają do stołu z urzędnikiem i wspólnie ustalają szanse spłaty zaległego podatku czy nawet jego umorzenia, choćby w części. Negocjują, zamiast wdawać się w długi, kosztowny spór. To coraz powszechniejsza praktyka w Europie Zachodniej. W wielu tamtejszych systemach podatkowych mediacje wypierają uznaniowe, jednostronne decyzje urzędów skarbowych w sprawie przyznania ulg w spłacie zobowiązania podatkowego. W Holandii czy Wielkiej Brytanii ugodowe rozwiązanie problemu niespłaconych zobowiązań kończy się zawarciem umowy publiczno-prywatnej, a fiskus organizuje akcje promujące polubowne zakończenie sporów wśród podatników.
— Alternatywne metody rozwiązywania sporów, także jeśli chodzi o ulgi w spłacie zobowiązań podatkowych, to jest właściwa przyszłość w relacjach z organami podatkowymi — ocenia Jan Tokarski, doradca podatkowy, menedżer w dziale doradztwa prawno-podatkowego PwC.
Sąd się nie wtrąca
W Polsce wnioskowanie o umorzenie zaległości jest wciąż sformalizowane, nie ma też żadnej możliwości negocjowania warunków złagodzenia obciążenia podatkowego. Również szansa uchylenia przez sąd decyzji urzędu skarbowego o odmowie umorzenia zaległego podatku jest w zasadzie równa trafieniu głównejwygranej w lotto. Rzecz w tym, że tego rodzaju decyzja fiskusa nie narusza prawa, bo państwo nie ma obowiązku udzielania ulg w zapłacie podatków, a ich przyznanie ma charakter uznaniowy. Negatywne rozpatrzenie wniosku o umorzenie spłaty zaległej należności jest działaniem zgodnym z prawem, właściwie niepodważalnym.
— Sąd nie jest uprawniony do wkraczania w tego rodzaju decyzje organu podatkowego — mówi doradca podatkowy.
Wszystko zależy od woli naczelnika urzędu skarbowego. Przepisy nie wyjaśniają, czym powinien się on kierować. Stwierdzają tylko, że umorzenie zaległości podatkowych jest możliwe w przypadkach uzasadnionych ważnym interesem podatnika lub interesem publicznym. Przypomniał o tym niedawno Andrzej Parafianowicz, wiceminister finansów, w odpowiedzi na zapytanie poselskie Artura Górskiego. Poseł zwrócił się o interpretację pojęcia „szczególne okoliczności”, które jedynie mogą przemawiać za pozytywnym rozpatrzeniem wniosku o umorzenie podatku, co podkreślili urzędnicy, odmawiając takiej ulgi mieszkańcowi Warszawy. Według nich, podatnik tych okoliczności nie spełniał, ale też nie wyjaśnili, na czym mają one polegać. Wiceminister sprostował, że pojęcie szczególnych okoliczności nie istnieje w ordynacji podatkowej, która reguluje całokształt materii dotyczącej umorzeń zaległych zobowiązań podatkowych. Nie zmienia to faktu, że ważny interes podatnika czy interes publiczny też nie jest w prawie sprecyzowany, co od lat wywołuje kontrowersje, a odmowne decyzje również są uzasadniane zdawkowo.
Definicje poza ustawą
— Te pojęcia są nieostre. Najwyższa pora przenieść do ustawy definicje przytaczane w orzecznictwie sądów administracyjnych, ewentualnie zastanowić się nad innym mechanizmem przyznawania tego typu ulg w spłacie zobowiązań podatkowych — wskazuje Jan Tokarski. Do orzecznictwa odwołuje się również wiceminister.
— W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że przez ważny interes podatnika należy rozumieć m.in. nadzwyczajne względy, które mogłyby zachwiać podstawami jego egzystencji — wyjaśnia Andrzej Parafianowicz. Tak Naczelny Sąd Administracyjny orzekał np. w minionym roku 17 i 30 listopada (sygn. akt II FSK 60/11 i II FSK 1026/10), a w obecnym 18 kwietnia (sygn. akt II FSK 2119/10). Jak wyjaśnia doradca z PwC, zachwianie podstaw egzystencji oznacza nie tylko, że zapłata zaległego podatku zagraża jego egzystencji materialnej, ale także jego rodziny. Gdy mowa o zagrożeniach dla interesu publicznego, nierzadko chodzi o konieczność zwolnienia pracowników. Pokazanie takich zagrożeń, czyli uzasadnienie wniosku o umorzenie zaległości, to najważniejsza jego część.
— Jeżeli będzie lakoniczne, w praktyce organ podatkowy może zająć negatywne stanowisko bez wnikliwego zbadania danej sprawy — przestrzega Jan Tokarski.
To pomoc od państwa
Wiceminister zwraca uwagę, że umorzenie zobowiązania podatkowego jest instytucją nadzwyczajną, bo zasadą jest płacenie podatków i przyznanie takiej ulgi wymaga podjęcia działań niezbędnych do dokładnego, wszechstronnego wyjaśnienia stanu faktycznego, m.in. dlatego, że ustawodawca posłużył się pojęciami niedookreślonymi. To dla podatnika oznacza, że niezależnie od opisania swojej sytuacji, powinien dołączyć do wniosku wszelkie dowody na jej poparcie. Musi dać solidne podstawy do wydania decyzji o umorzeniu, bo jest ona równoznaczna z uszczupleniem wpływów budżetowych.
W przypadku podatników prowadzących działalność gospodarczą jest traktowana jak forma wsparcia państwa. Gdy zaległość nie jest szczególnie duża, jej umorzenie może stanowić tzw. pomoc de minimis, uznaną za niezagrażającą konkurencji na rynku z uwagi na swoje niewielkie rozmiary. Wiąże się to z określonym ograniczeniem. Pomoc de minimis udzielona podatnikowi nie może przekroczyć wartości 200 tys. EUR brutto w ciągu 3 lat. Wnioskując o umorzenie zaległegopodatku, musi podać, czy korzystał z takiej pomocy i w jakim zakresie. Ulgi o wartościach wyższych od tego limitu są natomiast pomocą publiczną udzielaną na jeden z celów ściśle wymienionych w ordynacji podatkowej, np. na naprawę szkód wyrządzonych przez klęski żywiołowe, likwidację poważnych zakłóceń w gospodarce o charakterze ponadsektorowym czy na restrukturyzację. Przedsiębiorca, który ubiega się o umorzenie zaległości podatkowych w ramach pomocy państwa, powinien wskazać, że wnosi o jej przyznanie, dołączając do wniosku określone załączniki, i wypełnić formularzewymagane przez organ podatkowy. Można je znaleźć na stronach internetowych urzędów skarbowych.
Z dotychczasowej praktyki wynika, że większe szanse na ulgę mają ci, którzy ubiegają się o odroczenie zapłaty podatku czy ratalną spłatę powstałej zaległości. O to jednak również wbrew pozorom nie jest łatwo. Czasami można wpaść w błędne koło, co obrazuje np. nieuznana przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie skarga przedsiębiorcy na organ podatkowy, który odmówił rozłożenia na raty spłaty zaległego podatku. Sąd stwierdził, że pomoc de minimis nie może być przyznana firmom, które z różnych powodów znalazły się w kłopotach finansowych (niemających charakteru przejściowego) i nie są w stanie ich przezwyciężyć samodzielnie, bez pomocy, co grozi zniknięciem z rynku (wyrok z 2010 r., sygn. akt III SA/Wa 2067/09). Źródło tej argumentacji leży w wytycznych unijnych, że pomoc de minimis nie może być przyznana przedsiębiorcy, który znalazł się w trudnej sytuacji.
Termin na złożenie wniosku i jego rozpatrzenie
Przepisy nie określają terminu, w jakim należy złożyć wniosek o umorzenie zaległości podatkowej. Jednak im szybciej, tym lepiej. Wniosek nie wstrzymuje „zegara” odsetek za zwłokę. Określony jest natomiast czas dla organu podatkowego na ustosunkowanie się do wniosku. To miesiąc od jego złożenia, w szczególnie skomplikowanych sprawach prawo dopuszcza 2 miesiące.
Określenie żądania
To bardzo ważny punkt wniosku. Organ podatkowy odniesie się wprost do prośby wnioskodawcy, z własnej woli niczego nie zaproponuje. Ważne więc jest, aby podatnik określił, czy wnioskuje o umorzenie zaległości, czy zaległości z odsetkami, czy części zaległości albo samych odsetek. Warto nawet wskazać alternatywne scenariusze do podstawowego żądania, np. że podatnik zwraca się o umorzenie zaległości podatkowej z odsetkami, ale jeżeli to nie będzie możliwe, to chociaż o umorzenie odsetek.
Niewstrzymanie egzekucji
Złożenie wniosku nie oznacza, że automatycznie wstrzymana jest egzekucja zaległej należności. Może się okazać, że w trakcie postępowania podatkowego prowadzonego dla weryfikacji uzasadnienia wniosku inna komórka urzędu skarbowego podejmie czynności egzekucyjne. Warto podjąć próbę wstrzymania tych działań, kontaktując się z urzędem i informując go o złożonym wniosku i trwającym w tej sprawie postępowaniu.