Gdańska prokuratura okręgowa umorzyła postępowanie dot. działań na szkodę Stoczni Gdynia w latach 1998-2002 przez zarząd firmy, kiedy kierował nim Janusz Szlanta. Badano m.in., czy nie dochodziło do nieprawidłowości przy zawieraniu kontraktów na budowę statków.
Rzecznik gdańskiej prokuratury okręgowej Konrad Kornatowski poinformował w czwartek PAP, że decyzja o umorzeniu jest już prawomocna.
Prokuratorzy badali kilka wątków. Dotyczyły one m.in. faworyzowania jednego z armatorów oraz wypłat zawyżonych prowizji przy zawieraniu kontraktów na budowę statków. Śledczy uznali m.in., że kontrakty były zawarte z armatorem, który miał możliwość wpłaty zaliczki. Umarzając wątek wypłat zawyżonych prowizji, ustalono, że obciążały one ostatecznie armatora, a nie firmę.
Prokuratura umorzyła również wątek dotyczący spekulacyjnych operacji finansowych. Ustalono, że w latach 1998-2002 przeprowadzano operacje polegające na walutowych transakcjach terminowych. Prokuratura nie stwierdziła, by doprowadziły one do wyrządzania strat w mieniu firmy.