Uni Centrum znów na tapecie

Maria Trepińska
opublikowano: 2003-11-12 00:00

Zgromadzenie wspólników Business Center 2000 (BC), w której 100 proc. udziałów ma Kredyt Bank (KB), zobowiązało zarząd firmy, którą kieruje od kilku dni Mirosław Szabunia, do przedstawienia do 30 listopada planu działalności na 2004 r. Ma on wskazać, jak zamierza pokryć stratę, która powstała po sprzedaży przez BC biurowca Uni Centrum spółce Reliz z Warszawy, której kapitał wynosi 4 tys. zł.

Zbycie biurowca, którego budowa ma być ukończona w grudniu, wciąż budzi kontrowersje. Teraz Mostostal Zabrze, generalny wykonawca, poprzedni właściciel obiektu, który za długi został przejęty przez Kredyt Bank, ma wątpliwości, czy otrzyma należne wynagrodzenie.

— To wywieranie presji — uważa Janusz Barański, wiceprezes Reliz, a wcześniej szef BC.

Tymczasem z dokumentów, do których dotarliśmy, wynika, że BC na budowę biurowca wydała 298 mln zł, a obiekt poszedł za... 195 mln zł. W związku z tym dokonano odpisu i śląska firma wykazała ponad 100 mln zł straty.

Sprawa sprzedaży biurowca ma też ciekawy wątek personalny. 10 lipca parafowano akt notarialny zbycia Uni Centrum firmie Reliz, której prezesem była wówczas Adrianna Mercik, szwagierka ówczesnego wiceprezesa BC... Jerzego Mercika, który teraz od kilku dni zasiada w zarządzie Reliza.