Unia chce rozkręcić polską gospodarkę

Jacek Kowalczyk
15-05-2006, 00:00

Polska może otrzymać ponad 7 mld EUR na rozwój gospodarki. Kluczem do wzmocnienia konkurencyjności firm ma być innowacyjność.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przedstawiło wstępny projekt Programu Operacyjne- go Konkurencyjna Gospodarka (POKG), określającego obszary wsparcia UE dla polskiej przedsiębiorczości w latach 2007-13. Twórcy programu uznali, że motorem, który jest w stanie najskuteczniej napędzić polską gospodarkę, jest innowacyjność. Dlatego właśnie na tworzenie i wdrażanie nowych technologii przeznaczone zostaną niemal wszystkie środki dostępne w ramach tego programu.

— Resort, rozdzielając wsparcie, musiał stanąć przed wyborem, czy przeznaczyć pieniądze na wszystko po trochu, czy skupić się na jednym obszarze. Skłonił się ku drugiej możliwości i wybrał innowacyjność — mówi Małgorzata Krzysztoszek z PKPP Lewiatan.

Oznacza to, że rząd zmienia kierunek polityki rozwojowej. Dotacje płynąć będą nie jak poprzednio — w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego — Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw — do firm z branży produkcyjnej, ale do tych, które inwestują w innowacje.

Dla pomysłowych

Jak podaje resort rozwoju, celem POKG jest wspieranie szeroko rozumianej innowacyjności — obejmującej działania zarówno o charakterze naukowym, technicznym, organizacyjnym, jak i finansowym czy handlowym. Wsparcie w ramach programu będzie płynęło bezpośrednio do przedsiębiorców, ale także instytucji otoczenia biznesu, jednostek naukowych oraz administracyjnych.

Jak wynika z podziału na priorytety, finansowane będą m.in. działania wspierające rozwój badań naukowych, służących nowoczesnym rozwiązaniom technologicznym, oraz współpracę polskich podmiotów badawczych. Wspierane będą także projekty rozwoju infrastruktury ośrodków badawczych. Ponadto dofinansowanie zostanie przeznaczone na inwestycje w nowo powstałe przedsiębiorstwa o charakterze innowacyjnym, a także inwestycje związane z opracowaniem i wdrożeniem przez przedsiębiorców wyników prac badawczo-rozwojowych. Finansowane mają być także projekty inwestycyjne, doradcze i promocyjne, mające poprawiać wizerunek Polski jako kraju atrakcyjnego gospodarczo i turystycznie na rynku międzynarodowym.

Złe pomysły

Taki rozdział środków w ramach POKG budzi jednak wątpliwości samych przedsiębiorców.

— Generalnie obszary wsparcia zostały pomyślane dobrze. Naszym zdaniem zabrakło jednak pieniędzy na transfer innowacji, tzn. jej wychodzenie poza branżę, dla której została przygotowana. Uważam również, że działania związane ze wspieraniem współpracy międzynarodowej powinny być finansowane głównie z budżetu państwa, a nie funduszy unijnych. Mam także nadzieję, że pieniądze na informatyzację administracji faktycznie posłużą przedsiębiorcom, na przykład na utworzenie ogólnokrajowego systemu rejestracji podmiotów gospodarczych, a nie tylko samym urzędnikom — mówi Małgorzata Krzysztoszek.

Niepokój budzi również sam podział finansowy programu.

— Za dużo pieniędzy, bo aż 1,3 mld EUR, zostało przeznaczonych na wsparcie działalności badawczo-rozwojowej, a za mało na kapitał dla innowacji — jedynie 400 mln — uważa Małgorzata Krzysztoszek.

Okiem eksperta

Najważniejsze jest otoczenie

Program Konkurencyjna Gospodarka poprawnie identyfikuje problemy, ale proponuje niewłaściwe środki dla osiągnięcia celu. Jeżeli największym problemem dla prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce jest szkodliwe otoczenie instytucjonalno- -prawne, to zlikwidowanie właśnie tego otoczenia będzie najlepszą metodą uzyskania konkurencyjności. Tymczasem projekt jest niemal uzasadnieniem dla administracyjnego wymuszenia innowacyjności. Dla przedsiębiorcy kluczowym wyznacznikiem jest zysk, którego wcale nie gwarantuje przymusowe wprowadzanie nowych technologii. Dla przykładu: ilość komputerów nie ma znaczenia w firmie, która piecze pączki zgodnie z tradycyjną recepturą. Bycie na siłę innowacyjnym jest bezsensowne. Jeżeli chce się rzeczywiście wzmocnić konkurencyjność polskiej gospodarki, to przede wszystkim należy zlikwidować rozwiązania i instytucje wrogie przedsiębiorczości i przywrócić wolność gospodarczą.

Andrzej Sadowski, Centrum im. Adama Smitha

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Fundusze unijne / Unia chce rozkręcić polską gospodarkę