Unia Europejska wymusi powstanie rad zakładowych

Łukasz Ruciński
opublikowano: 2003-01-29 00:00

Polskie prawo pracy jest w znacznej mierze zgodne z przepisami Unii Europejskiej. Przedsiębiorcy, którzy liczą na to, że przystąpienie Polski do UE pociągnie za sobą liberalizację kodeksu pracy, nie mogą oczekiwać zbyt wiele.

— Unia wypracowała model nastawiony na ochronę praw pracownika. Takie założenia przyświecają też naszemu kodeksowi. Różnice likwidowano w kolejnych nowelizacjach — mówi Bogusław Kapłon, radca prawny w Kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka.

Na dostosowanie czekają m.in. przepisy dotyczące BHP. Chociaż i tutaj Polska osiągnęła dużą zgodność z prawem unijnym, dotyczy to kwestii generalnych. Trzeba będzie wdrożyć jeszcze wiele dyrektyw regulujących zagadnienia szczegółowe, takie jak: ręczny załadunek, praca przy monitorach, obsługa maszyn. Te zmiany mogą okazać się dla przedsiębiorców najważniejsze. Wiążą się z największymi wydatkami.

— Trudno podać konkretną kwotę. Rozpiętość szacunków jest ogromna. Niektórzy specjaliści są zresztą optymistami. Uważają, że większość polskich przedsiębiorstw jest na tyle nowoczesna, że wdrożenie unijnych regulacji nie będzie kosztowne. Niemniej w Wielkiej Brytanii, która również musiała zmienić swoje przepisy BHP, dostosowanie kosztowało kilka miliardów funtów — wyjaśnia Bogusław Kapłon.

Podkreśla on jeszcze jeden aspekt — zakres i szczegółowość dyrektyw dotyczących BHP są tak duże, że samo zapoznanie się z przepisami może nastręczać poważne trudności.

Inną poważną zmianą będzie pojawienie się europejskich rad zakładowych. Działają one w dużych firmach międzynarodowych i mają zadania reprezentacyjno-konsultacyjne.

— Kompetencje rad są węższe niż przewidziane przez polskie prawo dla związków zawodowych, mimo to teoretycznie mogą one negocjować z zagraniczną centralą porozumienia dotyczące oddziałów krajowych. Mają także prawo do informacji o planach strategicznych przedsiębiorstwa. Koszt ich działalności, m.in. wydatki na delegacje członków rad do siedziby firmy, w dużej części będą ponosić centrale zagraniczne — tłumaczy Bogusław Kapłon.

W sektorze małych i średnich firm, w których reprezentacja pracownicza jest słabo rozwinięta, większe znaczenie będą miały prawdopodobnie regulacje dotyczące krajowych rad, zalecane przez ustawodawstwo unijne.

Kompetencje związków nie zostaną zasadniczo rozszerzone. Wyjątkiem będzie m.in. zwiększenie uprawnień konsultacyjnych, głównie w zakresie BHP. Związki przejmą część zadań Społecznej Inspekcji Pracy — instytucji w zasadzie zapomnianej, choć formalnie nadal istniejącej.

Nowości pojawią się również w przepisach dotyczących czasu pracy, ale zmiany na korzyść pracownika nie będą rewolucyjne.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót