Unia zmaga się z recesją

  • Jacek Kowalczyk
opublikowano: 03-09-2012, 00:00

Gospodarcza choroba pochłania kolejne kraje UE. Na szczęście, epidemia ma być lżejsza niż ta z 2009 r.

Unijna gospodarka znowu się zwija. Spośród 25 państw UE, dla których znane są już dane o PKB w drugim kwartale (brak nadal szacunków z Malty i Luksemburga), większość krajów zmaga się już z recesją. W 13 krajach PKB w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku spada, a tylko w 12 rośnie. Gospodarka Unii jako całości skurczyła się w drugim kwartale o 0,2 proc.

Silni też są w dołku

Najgłębsza recesja występuje na Południu Europy. W Grecji gospodarka kurczy się o 6 proc., a w Portugalii i Słowenii o ponad 3 proc. Spadek PKB dotyka też Włochów, Cypryjczyków i Hiszpanów. Co szczególnie niepokojące, recesja powoli zaczyna jednak rozlewać się też na Północy. Ujemne dynamiki PKB mają już kraje, uchodzące dotąd za zdrowe i stabilne, np. Holandia, Finlandia czy Dania.

O recesję ocierają się też Francja i Belgia. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że spadku PKB nie unikną też Niemcy. Ostatnie dane pokazały jednak, że na razie gospodarka naszych sąsiadów utrzymuje się na plusie.

— Musimy przygotować się na to, że będziemy obserwować za cały 2012 r. ujemne dynamiki PKB w strefie euro, w tym we wszystkich krajach Południa. We Francji należy spodziewać się najwyżej stagnacji. Musimy założyć, że prognozybędą raczej spadać, niż iść w górę — ostrzega Ewald Nowotny, wiceprezes Europejskiego Banku Centralnego. Kryzys coraz wyraźniej dociera też do Europy Środkowej i Wschodniej. Oprócz Słowenii, w recesji są już Czechy i Węgry, a bliska dołączenia do tego grona jest Rumunia.

— Dekoniunktura coraz wyraźniej zaczyna kąsać gospodarki regionu. Uderzają je już nie tylko skutki kryzysu w strefie euro, ale zaczynają też działać negatywne zjawiska krajowe: słabość rynków pracy, pogarszające się nastroje gospodarstw domowych i zacieśnianie polityki fiskalnej — tłumaczy Neil Shearing, główny ekonomista Capital Economics na region.

Polska nadal na plusie

Na tym tle ciągle nieźle wypada Polska. Choć opublikowane w ubiegłym tygodniu dane o PKB (2,4 proc. w drugim kwartale) rozczarowały, i tak okazały się znacznie lepsze niż w większości krajów UE. Tylko trzy kraje w Unii rozwijają się szybciej niż my — Łotwa, Litwa i Słowacja.

— Polska gospodarka jest w stosunkowo dobrej sytuacji, bo nie jest uzależniona od eksportu, w dodatku przez lata, mimo szybkiego średniego wzrostu gospodarczego, zdołała utrzymać wysoką wydajność. Koszty pracy nie poszły nadmiernie w górę. Na to wszystko nakłada się jeszcze relatywnie słaby złoty, który dodatkowo podnosi konkurencyjność naszym producentom — wyjaśnia Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK.

Poprzednia recesja w Unii (rozumiana jako spadek PKB kwartał do kwartału) trwała pięć kwartałów. Jak długo będzie trwała tym razem? Według większości prognoz, obecna recesja będzie płytsza i krótsza niż poprzednia.

Mediana prognoz zebranych przez Bloomberga mówi, że potrwa cztery kwartały (PKB zacznie rosnąć od drugiego kwartału 2013 r.), a jej szczyt przeżywamy właśnieteraz, czyli w trzecim kwartale 2012 r. — Polska w całym tym okresie powinna uniknąć spadku PKB. W bazowym scenariuszu, czyli bez żadnej katastrofy w strefie euro, w tym i przyszłym roku wzrost gospodarczy Polski powinien wynieść 2-2,5 proc. — twierdzi Piotr Bielski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy