Union Investment preferuje bezpieczeństwo

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2013-10-07 00:00

By skorzystać z zarządzania aktywami, trzeba powierzyć TFI aż 10 mln zł.

Oferując usługę zarządzania aktywami, Union Investment TFI na pierwszym miejscu stawia bezpieczeństwo inwestycji. Dopiero w drugiej kolejności patrzy na zysk, jaki można wygenerować na danej strategii.

— Kluczową sprawą jest właściwe rozpoznanie potrzeb klienta, a w ramach tych potrzeb dokładne zrozumienie jego skłonności do ryzyka, planowanego czasu trwania inwestycji oraz oczekiwanej stopy zwrotu. Często po rozmowie z klientem okazuje się, że jego próg akceptacji ryzyka jest niższy, niż początkowo deklarował — wyjaśnia Tomasz Michalak, dyrektor ds. klientów instytucjonalnych w Union Investment TFI.

Świat wirtualny i realny

By skorzystać z usługi asset management w Union Investment, trzeba mieć co najmniej 10 mln zł. Tak wysoki próg wejścia powoduje, że każdy klient może liczyć na indywidualną strategię, uwzględniającą limity inwestowania w poszczególne spółki, branże czy typy instrumentów. Ze strony internetowej TFI wynika, że oferuje ono jeszcze cztery strategie standardowe dostępne od 2 mln zł i będące odpowiednikami funduszy dłużnych, stabilnego wzrostu, zrównoważonych i akcyjnych.

Nasz rozmówca twierdzi jednak, że oferta ta jest już nieaktualna.

— Odeszliśmy od tego rozwiązania. Wychodzimy z założenia, że jeżeli ktoś chce skorzystać z usługi zarządzania aktywami, to chciałby otrzymać coś więcej niż rynkowy standard. W oferowanych usługach asset management skupiamy się na rozwiązaniach szytych na miarę, dopasowanych do potrzeb danego inwestora. Dostępne na rynku portfele standardowe są zaś podobne do funduszy inwestycyjnych. W takim przypadku klient nie ma wpływu na szczegóły strategii inwestycyjnych, może tylko wybierać wśród tych, które są oferowane — zaznacza Tomasz Michalak.

W ramach usługi asset management Union Investment może lokować aktywa klientów nie tylko w Polsce, ale też na innych rynkach Europy Środkowej. Umowy są bezterminowe, ale TFI stara się uczulać klientów, by z odpowiednim wyprzedzeniem sygnalizowali zarówno wypłaty, jak i nowe wpłaty.

— Dobra komunikacja z inwestorem wpływa na zwiększenie rentowności jego portfela. Pozwala nam na upłynnienie w odpowiednim momencie części aktywów i przygotowanie się do kolejnych zakupów. Bieżące monitorowanie jego sytuacji płynnościowej pozwala nam na maksymalizowanie stopy zwrotu w zakresie zarządzania jego wolnymi środkami finansowymi— mówi Tomasz Michalak.

Spotkanie z zarządzającym

Każdy klient ma przydzielanego opiekuna, który odpowiada za utrzymywanie bieżących kontaktów. Raz na pół roku Union Investment proponuje spotkanie z zarządzającym portfelem.

— W tej kwestii wiele zależy od klienta. Jeśli zmienia się jego sytuacja materialna lub z innych powodów chciałby podjąć decyzje dotyczące zmian w swoim portfelu inwestycyjnym, sugerujemy dodatkowe spotkanie z zarządzającym — twierdzi Tomasz Michalak.

Co miesiąc klienci mogą liczyć na raport zawierający skład i wycenę portfela oraz listę transakcji z tego miesiąca. Za swoje usługi Union Investment pobiera opłaty według typowego dla zarządzania aktywami schematu — albo wyższa opłata stała, albo niższa opłata stała plus tzw. success fee za pobicie benchmarku. Do tego dochodzą opłaty transakcyjne biura maklerskiego na poziomie, jaki wynegocjowało sobie TFI.