Uniontex jest coraz bliższy zapaści
POD KRESKĄ: Uniontex, kierowny przez Cezarego Włodarczyka, w ciągu ostatnich trzech lat osiągnął przychody wynoszące odpowiednio 100, 99 i 100 mln zł. Prezes firmy nie chce ujawnić ponoszonych przez spółkę strat. fot. ARC
Jedynym sposobem na uratowanie łódzkiego Uniontexu, działającego w branży tekstylnej, jest znalezienie dla niego inwestora. Za kilka dni zostanie wyłoniona firma, która dokona analizy finansowej tonącej firmy.
Firma, która dokona analizy finansowej Uniontexu, będzie znana 22 lutego. W ciągu dwóch miesięcy od tej daty zostanie ogłoszone zaproszenie do rokowań z potencjalnymi inwestorami. Jednak według Cezarego Włodarczyka, prezesa Uniontexu, szanse na znalezienie partnera jeszcze w roku 2000 z powodów proceduralnych są niewielkie. Tymczasem Uniontex, będący w 96 proc. własnością Skarbu Państwa, musi znaleźć branżowego partnera, który wyłożyłby pieniądze na inwestycje niezbędne do tego, by firma w ogóle utrzymała się na rynku.
— Na początek potrzebujemy około 5 mln USD (prawie 21 mln zł) na unowocześnienie parku maszynowego — tłumaczy Cezary Włodarczyk.
Problemem firmy są też długi wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i gminy. Prezes nie chce ujawnić ich wysokości. Pomimo ugody z ZUS nie wiadomo, czy uda się ten dług spłacić bez pomocy inwestora. Dodatkowe obciążenie stanowi spłata wysoko oprocentowanego kredytu obrotowego, który został przeznaczony na bieżącą działalność firmy.
Cięcie zatrudnienia
Uniontex stara się ograniczać koszty m.in. poprzez zmniejszanie zatrudnienia. W tym roku, głównie na emerytury, odejdzie 110 pracowników. W firmie pracuje teraz 1360 osób. Jeszcze w 1997 roku było ich o 1000 więcej.
Poprzedni rok Uniontex zakończył stratą. Prezes nie chce ujawnić jej wielkości. Zdaniem prezesa Włodarczyka, jeżeli w tym roku nie pojawi się inwestor, to rok 2001 na pewno nie będzie lepszy.
Interes z kopalniami
Łódzka firma jest producentem tkanin bawełnianych i bawełnopodobnych. Ich odbiorcami są producenci odzieży roboczej, pościeli, mebli oraz hurtownie. Stałym i znaczącym klientem są kopalnie. Szef Uniontexu szacuje, że firma ma ponad 35 proc. udział w rynku usług wykańczalniczych świadczonych innym firmom i około 12-15 proc. rynku tkanin. Największymi konkurentami są dla Uniontexu: Bielawa, Bielbaw, Pomotex, Silesia, Fast, Polontex i Andropol.