Firma Uniserv Budownictwo Przemysłowe, jeden z najpoważniejszych graczy w branży budowy i modernizacji chłodni energetycznych i kominów przemysłowych, szuka źródeł finansowania.
— Każdej firmie potrzebny jest kapitał, aby mogła się rozwijać. Nadal myślimy o giełdzie, ale rozważamy też inne możliwości, np. obligacje — mówi Leszek Szczygieł, wiceprezes firmy Uniserv, która w najnowszym rankingu Gazel Biznesu "PB" zajęła 145. miejsce w kraju i 23. w województwie śląskim.
Uniserv chciał wejść na GPW już w 2008 r., ale po wybuchu światowego kryzysu finansowego zawiesił plany.
— Z ostateczną decyzją wstrzymamy się do III kwartału. Zobaczymy, jak zakończy się debiut Tauronu — mówi Leszek Szczygieł.
Firma kupiła niedawno spółkę Pronos, produkującą konstrukcje stalowe i urządzenia technologiczne (wartości transakcji nie ujawnia). Rozpoczęła też prace nad instalacjami do wytwarzania i zagospodarowania biogazu rolniczego. Na ten projekt badawczy dostała 4,65 mln zł dofinansowania (75 proc.) z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Pierwsze dwie umowy sprzedaży technologii małych biogazowni mogą zostać podpisane jeszcze w tym roku.
— Docelowo jej sprzedaż będzie stanowić 10-20 proc. obrotów firmy — mówi Leszek Szczygieł.
Spółka pracuje też nad wykorzystaniem gazu koksowniczego jako paliwa w układach wysokosprawnej kogeneracji.
Obroty Uniservu nie są małe. W ubiegłym roku wyniosły 100 mln zł, w tym mają sięgnąć 100-110 mln zł przy rentowności 5-6 proc.
Uniserv myśli o giełdzie
Gdy wybuchł kryzys, śląska Gazela zawiesiła plany debiutu. Ale jeśli Tauronowi się powiedzie...