UniSystem obiecuje zyski z automatu

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 02-10-2012, 00:00

Algorytmy matematyczne to klucz do sukcesu nowego funduszu – przekonują w Unionie. Inni też obiecywali i na tym się skończyło

Zmienność na rynkach finansowych i niechęć klientów do lokowania oszczędności w klasyczne fundusze zmusza TFI do poszukiwania alternatywnych rozwiązań inwestycyjnych. Produkty typu absolute return pojawiają się więc jak grzyby po deszczu. Od wczoraj w sprzedaży jest UniSystem, nowy fundusz zamknięty, który — jak reklamuje Union Investment TFI — ma „wygrywać z rynkiem, nie ulegając emocjom”.

Fundusz korzysta z automatycznych systemów transakcyjnych, czyli programów, które na podstawie indywidualnych algorytmów analizują tysiące danych i generują sygnały umożliwiające podjęcie decyzji kupna i sprzedaży. Będzie lokował aktywa w opcje i kontrakty terminowe na indeksy giełdowe, akcje, obligacje, waluty, surowce oraz indeksy zmienności. Ma przynosić stabilny zysk zarówno w hossie, jak i w bessie przy jednoczesnym ograniczaniu ryzyka.

— Jest to możliwe, ponieważ współzależność pomiędzy stopami zwrotu z poszczególnych systemów jest zbliżona do zera. Gdy jeden system notuje słabszy wynik, inny zyskuje — tłumaczy Robert Ślepaczuk, zarządzający funduszem.

Konkurencja zawodzi

Na rozwiniętych rynkach finansowych tego rodzaju fundusze są bardzo popularne, bo potrafią zarabiać. W 1988 r. firma Renaissance Technologies, założona przez matematyka Jamesa Simonsa, stworzyła innowacyjny produkt oparty na strategiach ilościowych — Medallion. Od 1990 r. fundusz ten rokrocznie przynosi dwucyfrowy zysk, a w dramatycznym 2008 r. zarobił 80 proc. Z biegiem czasu, z aktywami rzędu kilkunastu miliardów dolarów, Medallion stał się produktem elitarnym — dostępnym tylko dla wąskiej grupy inwestorów.

Fundusze zarządzane przez tzw. automaty nie są nowością również na krajowym rynku. Podobne produkty oferują Superfund i Skarbiec TFI. Niestety, ich osiągnięcia inwestycyjne pozostawiają wiele do życzenia. W skali roku fundusze managed futures ze stajni Superfunda są średnio 25 proc. pod kreską, a najgorszy — Superfund C prawie 35 proc. na minusie. Skarbiec Alternatywny, który inwestuje w jednostki uczestnictwa funduszu hedgingowego AHL, należącego do grupy Man Investments, w rok stracił prawie 8 proc.

— Systemy transakcyjne Superfund podążają za trendami, które diagnozują, posługując się analizą techniczną. Niestety, od 12 miesięcy rynki w większości poruszają się bez wyraźnego trendu, natomiast ze sporymi wahaniami, co jest sytuacją niekorzystną dla funduszy podążających za trendami, generującą wiele mylnych sygnałów. Ponadto na wynik wpłynął odpis aktywów zdeponowanych w MF Global, które są zwracane klientom, jednak nie podwyższają wartości jednostki uczestnictwa — tłumaczy Łukasz Tokarski, doradca inwestycyjny Superfund TFI.

Silny trend, wysoki zysk

Łukasz Tokarski zapewnia, że systemy Superfund wyróżniają się silnym zorientowaniem na osiąganie wysokich stóp zwrotu. Niestety, efektem są większe wahania wyników, ale też tym samym duży potencjał wzrostu w warunkach sprzyjającej sytuacji na rynku (silne stabilne trendy).

— Potwierdza to wynik funduszu Superfund Q-AG, który w latach 1997-2011 zarobił średniorocznie 14,5 proc. — dodaje Łukasz Tokarski.

Nowy produkt ze stajni Uniona obiecuje zysk w wysokości 10-15 proc. w skali roku. Stopa zwrotu ma być stabilna, a ryzyko maksymalnie ograniczone. Fundusz może inwestować we wszystkie instrumenty z całego świata, pod warunkiem że są to instrumenty wystandaryzowane w obrocie giełdowym oraz że są wystarczająco płynne, co umożliwi szybkie wejście i wyjście z transakcji.

— Bardzo często inwestujemy w instrumenty, których płynność znacznie przekracza tę obserwowaną na kontraktach terminowych na indeks WIG20. Obecność na wielu różnych rynkach pod względem instrumentu bazowego pozwala bardzo dobrze kontrolować ryzyko inwestycji — dodaje Robert Ślepaczuk.

Z pomocą zarządzającego

Na przełomie sierpnia i września podobny produkt inwestycyjny zaoferowali Marek Juraś i Paweł Burzyński. Quantum Absolute Return FIZ ze stajni Trigon TFI, skierowany do najbogatszych inwestorów łączy cztery niezależne strategie: dwie fundamentalne akcyjne, ilościową oraz instrumentów pochodnych.

Fundusz ma wykorzystywać nieefektywności rynkowe identyfikowane za pomocą metod ilościowych, jednak w zarządzaniu istotną rolę odgrywa też człowiek, który przeprowadza fundamentalną selekcję najlepszych i najgorszych akcji spośród blue chipów oraz najciekawszych spółek z segmentu średnich i małych spółek. Na efekty inwestycyjne trzeba jeszcze trochę poczekać, bo fundusz wycenia osiągnięcia raz na kwartał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu