Uniwersytet meteor leci w Polskę

opublikowano: 15-10-2017, 22:00

Singularity University, wspierany m.in. przez Sebastiana Kulczyka, otwiera szerzej podwoje nad Wisłą. Kształceni w nim Polacy mają zmieniać świat

2045 r. — wtedy właśnie, według wizji futurysty dr. Raya Kurzweila — ma powstać Singularity, maszyna tak doskonała, że będzie ostatnią wytworzoną przez człowieka. Od tego czasu roboty będą budować się same — i to w coraz doskonalszych wersjach. Od kilku lat idea Singularity w Krzemowej Dolinie jest czymś więcej niż śmiałą predykcją. Ray Kurzweil, obecnie budujący sztuczną inteligencję przy wsparciu gigantycznego budżetu Google’a, zaraził swymi pomysłami technologiczną elitę Stanów Zjednoczonych i zawiązał wokół niej prężny Singularity University (SU). Obecnie to chyba najbardziej wpływowy think tank, a zarazem inkubator na świecie, w którym udzielają się najtęższe głowy z Google’a, Apple’a czy NASA. Teraz SU szeroko otwiera się na Polskę, tu widząc pole do ekspansji i pozyskiwania narybku. Amerykanów wspiera Sebastian Kulczyk, absolwent jednego z kursów uczelni.

EUREKA: Sebastian Kulczyk, prezes Kulczyk Investments, to jeden z orędowników idei Singularity University w Polsce. Spotkanie z think tankiem biznesmen uważa za jedno z najbardziej inspirujących doświadczeń w życiu
Zobacz więcej

EUREKA: Sebastian Kulczyk, prezes Kulczyk Investments, to jeden z orędowników idei Singularity University w Polsce. Spotkanie z think tankiem biznesmen uważa za jedno z najbardziej inspirujących doświadczeń w życiu Fot. Marek Wiśniewski

— W Singularity University spotkałem największe umysły i osobowości świata nowoczesnych technologii. Było to jedno z najciekawszych, najbardziej inspirujących doświadczeń zawodowych w moim życiu. Zaprosiłem je do Polski, żebyśmy wspólnie mogli zobaczyć, kto, dlaczego i jak zmieni świat — podkreśla Sebastian Kulczyk.

Koszt przyciągania

Od czasu powstania organizacji w 2008 r. Singularity University wykształcił ponad 10 tys. osób z niemal 100 krajów. Misja uczelni polega na edukowaniu, inspirowaniu i kształtowaniu liderów tzw. technologii wykładniczych (czyli rozwijających się w tempie wykładniczym) do rozwiązywania globalnych wyzwań. Wiedza kosztuje: dość powiedzieć, że tygodniowy kurs executive to wydatek rzędu 14,5 tys. USD. Sebastianowi Kulczykowi, który od kilku miesięcy intensywnie zaangażował się w budowanie ekosystemu innowacji w Polsce, inspiracji dostarczyła m.in. Jowita Michalska, założycielka fundacji Digital University, organizatorka spotkania SingularityU Warsaw Chapter, odbywającego się przy okazji imprezy Masters and Robots. Zainteresowanie idea SU nad Wisłą jest potężne.

— Na pierwsze spotkanie społeczności Singularity University w Polsce przyszło prawie 300 osób, przede wszystkim z dużych korporacji, świata finansów i technologii. To świadczy o niesamowitej sile przyciągania tej organizacji. W macierzystej Kalifornii wokół SU stale obraca się globalna śmietanka biznesowa. Taką synergię chcemy stworzyć nad Wisłą, aby tchnąć w polski rynek trochę świeżego powietrza i zapewnić mu dostęp do innowacyjnego know-how z całego świata — zapowiada Jowita Michalska, pokazując listę profesorów ze Stanfordu oraz menedżerów globalnych korporacji, którzy przyjadą do Polski, by krzewić praktyczne podejście do cyfrowego szaleństwa.

Skok idei

Ze względu na wpływ, jaki organizacja wywiera na biznes w Dolinie Krzemowej i na całym świecie, przyrównywana jest do meteorytu, który zakończy życie dinozaurów — wielkich, starych korporacji. Wśród Polaków, zapatrzonych w meteoryti mających w CV dyplom z SU, są m.in. Tomasz Misiak (Work Service), Adam Niewiński (Pekao), Kamila Staryga (GoogleX) czy Cezary Smorszczewski (eks Alior Bank i Private Equity Managers) oraz Krzysztof Kowalczyk (twórca HardGamma Ventures). — To nie jest typowa szkoła biznesowa. To szkoła życia i idei, przekazywanych przez ludzi z bliska rozumiejących, co i jak się zmienia. Stamtąd wywiozłem zasadę, że cokolwiek w biznesie robisz, rób w myśl demokratyzacji i digitalizacji — tłumaczy Tomasz Misiak, który ostatnio na kurs executive wysłał też Piotra Adamczyka, rozwija z nim spółkę Kariera.pl.

— Z Singularity wyjeżdża się z przekonaniem, że zmiany w świecie nie są linearne, lecz skokowe, i że 30 kroków w biznesie nie musi oznaczać dystansu ledwie 30 metrów — mówi Cezary Smorszczewski. Krzysztof Kowalczyk przyznaje, że Singularity jest świetnym wdrożeniem w cyfrowe realia dla menedżerów i przedsiębiorców zaczynających cyfrową transformację w biznesie. — Ja sam na Singularity najbardziej doceniłem networking. Choć nie ukrywam, że oczekiwałem, jako osoba doświadczona na rynku VC, że przekazywana wiedza będzie dla mnie bardziej odkrywcza i świeża — mówi Krzysztof Kowalczyk.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Uniwersytet meteor leci w Polskę