UOKiK łata ustawę deweloperską

Emil Górecki
opublikowano: 2014-11-28 00:00

Otwarty rachunek powierniczy nie chroni klientów — twierdzi urząd i forsuje dodatkowe ubezpieczenie.

Nabiera tempa poprawianie ustawy o ochronie praw nabywców mieszkań, czyli tzw. ustawy deweloperskiej. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) przedstawił kierunki nowelizacji.

Piętrowa ochrona

Urząd uznał, że pieniądze klientów deweloperów są niedostatecznie chronione, mimo wprowadzenia obowiązku deponowania ich na rachunku powierniczym. Dziś w przypadku najczęściej stosowanego rachunku otwartego bank wypłaca transzę pieniędzy klientów po uprzednim skontrolowaniu, że dany etap prac został zakończony. Po zmianach rachunki otwarte mają mieć dodatkowo ubezpieczenie lub bankową gwarancję.

— To podwójna ochrona tych samych pieniędzy i dodatkowe koszty. Ustawa już ograniczyła dostęp do rynku małym deweloperom, nowelizacja w takim kształcie ograniczy go jeszcze bardziej. Gwarancja czy ubezpieczenie to dawanie bankom pieniędzy, z których one będą nam udzielały kredytów. Faktycznie to zakaz korzystania z zaliczek przez deweloperów. Jeśli tak, to wystąpimy ze skargą konstytucyjną, by zakazać tego każdej innej grupie przedsiębiorców — mówi Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD).

Deweloperzy postulowali dopuszczenie alternatywy zabezpieczeń pieniędzy klientów: gwarancja bankowa lub ubezpieczeniowa byłaby równie dobrym narzędziem, jak otwarty i zamknięty rachunek powierniczy. Dlaczego urzędnicychcą piętrowego zabezpieczenia? Niestety, UOKiK jeszcze nie jest gotowy do rozmowy o swoich postulatach.

Katalog procedur

Urząd chce objąć ustawą już gotowe mieszkania, wprowadzić kary dla deweloperów uchylających się od stosowania ochrony pieniędzy klientów, określić sytuacje, w których bank będzie mógł wypowiedzieć deweloperowi umowę o prowadzenie rachunku powierniczego, a także doprecyzować uprawnienia kontrolne banku i zasady dokonywania wypłat na rzecz dewelopera.

Sporo zmian ma przejść prospekt informacyjny. Nowa ustawa ma wskazać zamknięty katalog dokumentów, z których trzeba będzie korzystać przy opisywaniu planowanych w promieniu 1 km inwestycji. W nowych przepisach usankcjonowana zostanie umowa rezerwacyjna. Dotychczas deweloperzy używali tego narzędzia „po cichu”. Ustawa przewiduje bowiem jedynie umowę przedwstępną w formie aktu notarialnego, co pozwala na wpisanie roszczenia do księgi wieczystej, mimo że klient jeszcze nie wie, czy stać go na kredyt. UOKiK chce też doprecyzować procedurę odbioru mieszkania,dać nabywcy prawo do odmowy odbioru mieszkania, jeśli będzie miało istotne wady, oraz określić konsekwencje nieusunięcia wady w wyznaczonym przez nabywcę terminie. Jednak na liście przygotowywanych zmian nie znalazł się punkt o dopuszczeniu różnicy powierzchni mieszkania na planie i w rzeczywistości. Dziś jakakolwiek różnica może być podstawą do zerwania umowy, mimo że nawet ekspertyzy wykonywane na zlecenie UOKiK wskazywały na to, że wyeliminowanie odstępstw jest niemożliwe.