UOKiK może ograniczyć potencjał deweloperów

opublikowano: 09-01-2019, 22:00

Jeśli otoczenie regulacyjne się nie zmieni, właściciele akcji giełdowych deweloperów mają szanse nie tylko na dwa lata sowitych dywidend, lecz także wzrost kursu. Tyle że prawo może się zmienić

Żaden z dużych giełdowych deweloperów nie sprzedał w 2018 r. większej liczby mieszkań niż rok wcześniej. Niekiedy spadki sprzedaży były symboliczne — jak w przypadku Archicomu czy Murapolu, który na giełdzie ma notowane tylko obligacje, a do upublicznienia akcji dopiero się przygotowuje. W innych przypadkach erozja sprzedaży jest jednak bardzo wyraźna — np. w JW Construction Holding i Echo Investment wyniosła około 30 proc. W przypadku Echa przełożyło się to również na spadek sprzedaży poniżej symbolicznej granicy 1 tys. lokali.

— Koszty budowy wzrosły w pierwszej połowie roku, następnie się ustabilizowały . Rosły ceny mieszkań. Kurczące się banki ziemi i trudności w uzyskiwaniu decyzji administracyjnych opóźniły realizację nowych inwestycji, w szczególności w Warszawie, przyczyniając się do ograniczenia oferty rynkowej i wzrostu cen. W efekcie rynkowa sprzedaż mieszkań zmalała mimo silnego popytu — podsumowuje ubiegły rok Jarosław Szanajca, prezes Domu Development.

Deweloperzy księgują jednak sprzedaż nie w momencie podpisania umowy, ale przekazania kluczy. W efekcie w wynikach finansowych rozpoznają lokale sprzedane zazwyczaj około 1,5 roku wcześniej. Publikowane dotychczas wyniki są więc niezłe, gdyż bazują na rekordowej sprzedaży z 2017 r. Doskonałym przykładem jest Murapol, który w samym czwartym kwartale 2018 r. przekazał niemal tyle mieszkań co w całym 2017 r. Ogółem w całym 2018 r. właściciela zmieniło 125 proc. więcej mieszkań sprzedanych wcześniej przez tę spółkę.

Dobra passa jeszcze potrwa

Przekazania, a co za tym idzie wyniki finansowe, przekładają się na potencjał dywidendowy branży.

— Dywidendy płatne w 2019 i 2020 r. są na pewno bardzo mocną stroną deweloperów mieszkaniowych. Będą wyższe od kilkuletniej średniej. Czy będzie można zarobić na samych akcjach? Deweloperzy są wyceniani atrakcyjnie, ale czynników ryzyka jest sporo. Podstawowe to wzrost cen i wprowadzenie Deweloperskiego Fundusz Gwarancyjnego. Deweloperom sprzyja za to niski poziom stóp procentowych i to, że jesteśmy po wyborach samorządowych, co z kolei powinno przyspieszyć wydawanie pozwoleń na budowę. Wielu deweloperów odnotowało spadki sprzedaży dlatego, że nie było w stanie przedstawić klientom oferty — komentuje Adrian Kyrcz, analityk Santander Bank Polska.

— Jeżeli chodzi o wzrost kursu, to sprzedaż mieszkań utrzyma się na wysokim poziomie jeszcze przez rok może dwa. Ale nie wszystkie spółki płacą dywidendy — zaznacza Maciej Wewiórski, analityk DM banku Ochrony Środowiska.

Za Marka Szymańskiego z Vestor DM niech świadczą rekomendacje, wydane zaledwie w grudniu 2018 r. Atal wycenia około jednej trzeciej powyżej obecnego kursu, Dom Development -16 proc. Stopy dywidend w obu przypadkach ocenia na kilkanaście procent. Sami deweloperzy też nie tracą humoru.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Przeciągające się procedury w urzędach wyraźnie wpłynęły na rozpoczynanie nowych budów. Liczymy, że w bieżącym roku rynek pod względem administracyjnym będzie bardziej przewidywalny. Dalszej stabilizacji powinny ulec zarówno koszty materiałów budowlanych, jak i wykonawstwa. W 2019 r. przewidujemy, że sprzedaż pozostanie na wysokim poziomie — analogicznym do wyniku z roku poprzedniego — mówi Zbigniew Juroszek, prezes Atalu.

— Rynkowy spadek liczby inwestycji rozpoczynanych w drugiej połowie 2018 r., zwiększył dostępność podwykonawcówwyspecjalizowanych w początkowych fazach budowy i spodziewamy się, że ta prawidłowość przełoży się także na kolejne etapy realizacji inwestycji. Zwiększona dostępność usług budowlanych powinna ustabilizować koszty i sprzyjać terminowej realizacji projektów. Spodziewamy się, że wolumeny sprzedaży w 2019 r. pozostaną wysokie, nawet jeśli nie padną kolejne rekordy — dodaje Jarosław Szanajca.

Fundusz czyha na pieniądze

Największym zagrożeniem wydaje się więc być Deweloperski Fundusz Gwarancyjny (DFG) jaki pojawił się w projekcie ustawy przygotowanej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Spółki miałyby przekazywać DFG do 5 proc. wartości sprzedawanych lokali lub domów jednorodzinnych. Twórcy projektu zakładają, że zgromadzone w ten sposób pieniądze przeznaczane byłyby na funkcjonowanie samego DFG, wypłaty związane z upadłościami deweloperów oraz… upadłościami banków. UOKIK szacuje, że w sumie roczne koszty wprowadzenia ustawy dla deweloperów wyniosą 143,2 mln zł. Polski Związek Firm Deweloperskich (PZFD) nie zostawił na projekcie suchej nitki. Z jego wyliczeń wynika, że co roku deweloperzy wpłacaliby do DFG 2 mld zł.

„Roczna produkcja mieszkań spadłaby o kilkadziesiąt procent, całkowicie przekreślając założenia Narodowego Programu Mieszkaniowego, zakładającego osiągnięcie średniej europejskiej liczby mieszkań na 1000 mieszkańców w 2030 r.” — napisał w swojej opinii PZFD.

Mniejsza „produkcja” to również spadek sprzedaży, a potem przekazań i co za tym idzie wyników finansowych. Nie wszystkie spółki odczułby jednak istnienie DFG tak samo. Adrian Kyrcz nie ma za to wątpliwości, że wszystkie spółki przerzuciłyby koszty DFG na klientów. Niewiadomą pozostaje, jak wpłynęłoby to na popyt.

— Cały czas obserwujemy wzrosty cen mieszkań i nie spowodowało to wielkiego załamania sprzedaży. Jest mniejsza, ale pamiętajmy też o efekcie bazy, czyli bardzo wysokiej sprzedaży w roku 2017 — zaznacza Adrian Kyrcz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu