- Spółka Obligacje Społeczne Prosta SA zachęca na swojej stronie do skorzystania z „Oferty Obligacji Społecznych”, używając także takich pojęć jak „emitent”, „emisja” czy „seria”, co sugeruje, że chodzi o papiery wartościowe. Tymczasem przedsiębiorca chce po prostu zaciągnąć u konsumentów pożyczki. Ponadto przedstawia jedynie korzyści z zawarcia umowy, a przemilcza jej ryzyko, które w naszej ocenie jest znaczne. Dlatego uznałem, że konieczne jest ostrzeżenie konsumentów, aby przed zainwestowaniem pieniędzy mieli pełną świadomość, na czym polega wspomniana inwestycja – mówi Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Prezentując ofertę w internecie, spółka eksponuje wyłącznie przewidywane korzyści z inwestycji i gwarancję zysku: „Stałe oprocentowanie sprawia, że kupujący obligacje premiowe już w momencie zakupu zna wysokość odsetek, jakie otrzyma po dwunastu miesiącach oszczędzania”, „Poza gwarantowanym zyskiem, każda obligacja jest zabezpieczona”. Spółka nie wspomina nic o ryzyku. Tymczasem – jak wynika z ustaleń UOKiK - w momencie zawierania umowy udzielana przez konsumenta pożyczka nie jest w żaden sposób zabezpieczona, a docelowym jej zabezpieczeniem ma być 1/3 udziału w samochodzie należącym do spółki powiązanej. To odrębna firma, której nie wiąże umowa z konsumentem w momencie zawarcia umowy pożyczki, co oznacza, że nie ma on prawnej możliwości domagania się od spółki będącej właścicielem pojazdu zawarcia umowy zastawu.
“Jeśli zarzuty wobec spółki Obligacje Społeczne Prosta SA się potwierdzą, to grozi jej kara do 10 proc. rocznych obrotów. Postępowaniem jest objęty także członek zarządu pełniący funkcję prezesa. Za umyślne dopuszczenie do naruszenia zbiorowych interesów konsumentów przez spółkę przewidziana jest kara pieniężna do 2 mln zł” - podał UOKiK.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny przedstawił ponadto zarzuty spółce KFG SA z Rzeszowa oraz jej prezesowi. Na swojej stronie internetowej przedstawia ona ofertę „obligacji społecznych” z linkiem prowadzącym do strony spółki Obligacje Społeczne Prosta SA. Zarzuty dotyczą wprowadzania konsumentów w błąd.
- W efekcie działań spółki KFG SA konsumenci mogli odnieść nieprawdziwe wrażenie, że prezentowane przez nią inwestycje są objęte nadzorem i gwarancjami instytucji, które stabilizują rynek finansowy i dbają o jego bezpieczeństwo. Takie informacje mogły mieć duży wpływ na decyzje o zainteresowaniu się ofertą rzekomych obligacji i ich ewentualnym zakupie. Dlatego postawiłem spółce zarzuty stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych – mówi Tomasz Chróstny.