Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), po raz kolejny udowodnił, że nie ma oporów przed nakładaniem bardzo surowych kar na przedsiębiorców. Właśnie przekonali się o tym dilerzy samochodów ciężarowych marki DAF. Po trwającym około 1,5 roku postępowaniu prezes UOKiK uznał, że firmy utworzyły kartel polegający na podziale rynku i ustalały między sobą cenę sprzedaży pojazdów.

Na pięciu dilerów marki DAF prezes nałożył kary finansowe w łącznej wysokości ponad 118 mln zł — DBK ma zapłacić 45,3 mln zł, WTC — 24,3 mln zł, ESA Truck Polska — 40,5 mln zł, TB Truck & Trailer Serwis — 5,9 mln zł, Van Tilburg-Bastianen Groep — 2 mln zł). Kary dla dwóch ostatnich firm zostały obniżone o połowę, gdyż poszły na współpracę z urzędem, przedstawiając informacje, które pomogły w ustaleniu oraz rozbiciu kartelu. Miał on polegać na porozumieniu o podziale rynku, tj. każda z firm „dostała” swój obszar i zobowiązała się nie rywalizować o klientów na innych terenach kraju. Uczestnicy zmowy mieli także informować się o cenach sprzedaży ciężarówek.
— W wyniku zmowy potencjalny nabywca mógł kupić pojazd tylko u określonego sprzedawcy za określoną przez niego cenę. Nie mógł go kupić taniej w innej części Polski. Biorąc pod uwagę znaczenie branży transportu drogowego w Polsce, zmowa mogła mieć negatywne skutki dla całej gospodarki — mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Skutkiem działania kartelu było płacenie przez klientów zawyżonych cen za pojazdy DAF.
UOKiK podkreśla, że aktywny udział w funkcjonowaniu kartelu brali menedżerowie spółek, dyscyplinując handlowców do trzymania się ustaleń (pod groźbą zwolnienia z pracy lub obniżki płacy). Na ośmiu menedżerów nałożył kary w łącznej wysokości około 1,7 mln zł. Mieściły się one w przedziale od 15,7 do 168 tys. zł.
Druga decyzja o karach dotyczy ustaleń o startowaniu w przetargach tylko na określonym terytorium. Na trzy firmy — Wanicki, DBT, WTC — UOKiK nałożył sankcje w wysokości 2,6 mln zł.