Upadłość klienta pod kontrolą

Beata Tomaszkiewicz
16-09-2004, 00:00

W październiku rząd przedstawi własny projekt ustawy o upadłości konsumenckiej. Diametralnie różni się on od projektu PiS.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) przygotował projekt ustawy o upadłości konsumenckiej.

— Rozpoczęliśmy konsultacje tego projektu z poszczególnymi resortami. Mamy nadzieję, że w październiku przyjmie go Rada Ministrów i następnie trafi pod obrady Sejmu — mówi Joanna Wrona, dyrektor Departamentu Polityki Konsumenckiej UOKiK.

Konkurencyjny dokument

Projekt rządowy ma być konkurencyjny wobec właśnie dyskutowanego w Sejmie projektu o upadłości konsumenckiej złożonego przez PiS. Dokument PiS oprotestowało dziewiętnaście organizacji, w tym Narodowy Bank Polski, Związek Banków Polskich i Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych.

— Chcemy zaproponować ustawę, która będzie zbliżała nasze rozwiązania do przepisów przyjętych w krajach Unii Europejskiej, a równocześnie broniła interesów instytucji finansowych udzielających kredytów — wyjaśnia Joanna Wrona.

Tylko sąd

W przygotowanym projekcie ustawy szczegółowo określono sytuacje, w których klientowi będzie wolno ogłosić upadłość.

— Przyjmujemy, że o ogłoszenie upadłości będzie mógł wystąpić konsument, który nie z własnej winy znalazł się w sytuacji, w której nie może spłacać zobowiązań. Równocześnie określamy, co nie jest zdarzeniem losowym — podkreśla Joanna Wrona.

W projekcie PiS nie przewidziano tego typu ograniczeń, co oznacza, że gdyby został on uchwalony, wniosek o upadłość mógłby zgłosić każdy kredytobiorca. Projekt rządu zakłada, że wierzyciele będą natychmiast informowani o złożeniu przez klienta wniosku o ogłoszenie upadłości i będą mieli prawo do uczestniczenia w procesie rozstrzygającym wniosek. PiS chce, by byli oni informowani po fakcie, czyli gdy upadłość zostanie ogłoszona.

Okiem eksperta

Tylko dla wybranych

Oczekujemy, że rządowy projekt będzie bardzo poważnie ograniczał prawo klientów do ogłoszenia upadłości, dopuszczając wyłącznie przypadki losowe. W przeciwnym razie będziemy mieli do czynienia z licznymi wyłudzeniami. Równocześnie wnosimy, by zarówno banki, jak i inne instytucje kredytowe były natychmiast informowane o złożeniu wniosku przez klienta i mogły uczestniczyć w całym procesie upadłościowym.

Jerzy Bańka radca prawny Związku Banków Polskich

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Upadłość klienta pod kontrolą