Upadłość obroni MNI Telecom

  • Piotr Nisztor
opublikowano: 22-10-2012, 00:00

Marek Piechocki uważa, że wniosek o upadłość najlepiej ochroni interesy spółki w sporze z Telekomunikacją Polską.

Koniec ubiegłego tygodnia nie był udany dla Andrzeja Piechockiego, prezesa i współwłaściciela grupy MNI. Kolejna odsłona sporu między MNI Telecom a Telekomunikacją Polską (TPSA) może go drogo kosztować. Telekomunikacyjny gigant uzyskał zabezpieczenie na majątku MNI Telecom opiewające na 58 mln zł. W efekcie zajęte zostały rachunki bankowe spółki oraz ustanowiono hipotekę przymusową na należącej do niej nieruchomości przy placu Czerwca 1976 r. w Warszawie. Andrzej Piechocki się nie poddaje.

— To jest trzecia nieudolna próba zastraszenia MNI Telecom przez TPSA. Nie damy się sprowadzić do parteru. Każdy ruch TPSA spotka się z naszą reakcją. Sprawę z TPSA trzeba potraktować jak chorobę świnkę: brzydko się wygląda, ale przechodzi — komentuje prezes MNI. Efektem sporu może być upadłość MNI Telecom. W wydanym w czwartek oświadczeniu grupa poinformowała, że „zarząd MNI Telecom rozważy w najbliższym czasie decyzję o złożeniu w stosunku do spółki MNI Telecom wniosku o ogłoszenie upadłości z opcją układu w celu ochrony interesów spółki, jej kontrahentów, rzeczywistych wierzycieli jak też akcjonariuszy MNI Telecom, jak też MNI”. Andrzej Piechocki uważa, że w obecnej sytuacji wniosek o upadłość to najlepsze rozwiązanie.

— Ci, którzy boleją nad naszym losem, niech sobie kupią chusteczki. Nam nie są potrzebne. Spółka jest w dobrej kondycji. Ogłoszenie upadłości nie jest celem, ale narzędziem pozwalającym obronić się przed działaniami TPSA — mówi szef MNI.

Czy kłopotów spółki córki MNI nie spróbują wykorzystać konkurenci? Powiązane z firmą biuro podróży First Class podpisało niedawno lukratywny kontrakt na bilety lotnicze dla 50 rządowych instytucji. Wynik przetargu podważyły PLL LOT.

— First Class złożyło najlepszą ofertę. Nie sądzę, by ktoś patrzył na przetarg przez pryzmat MNI Telecom — mówi Andrzej Piechocki.

Spór między TPSA a MNI dotyczy międzyoperatorskich rozliczeń hurtowych. W kwietniu 2011 r. telekomunikacyjny gigant wystąpił przeciwko spółce Długie Rozmowy (DR, należącej do grupy MNI) o zapłatę 36,7 mln zł z tytułu świadczonych usługi. Kilka miesięcy wcześniej DR złożyły pozew przeciwko TPSA, żądając zapłaty kar umownych w wysokości ponad 32 mln zł. Batalia sądowa trwa od wielu miesięcy, a strony doliczały do żądanych kwot kolejne odsetki. W trakcie postępowania sąd zdecydował m.in. o zabezpieczeniu majątku DR. Gdy okazało się, że spółka nic nie ma, TPSA zaczął dochodzić pieniędzy bezpośrednio od spółki matki — MNI Telecom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Nisztor

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy