Urbański trzyma się w siodle

Magdalena Wierzchowska
06-03-2008, 00:00

Minister skarbu chce, ale nie może odwołać prezesa TVP. Miał mu pomóc audyt, ale rada nadzorcza nic sobie z niego nie robi.

Audyt nie przekona rady TVP do odwołania prezesa. Nadzieja skarbu w ustawie medialnej

Minister skarbu chce, ale nie może odwołać prezesa TVP. Miał mu pomóc audyt, ale rada nadzorcza nic sobie z niego nie robi.

Platforma Obywatelska i Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) podjęły wiele działań, które mają doprowadzić do odwołania zarządu Telewizji Polskiej. Sejm pracuje nad nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji, a Aleksander Grad zapoznaje się z wynikami audytu. Wśród wielu scenariuszy, najbardziej prawdopodobne jest to, że Andrzej Urbański jeszcze nacieszy się prezesurą.

— W polityce wiele rzeczy dzieje się przypadkiem lub w ostatniej chwili. Najmniej bym się zdziwił, gdyby Andrzej Urbański został prezesem TVP jeszcze przez jakiś czas — mówi Juliusz Braun, były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT).

Audyt to silna broń...

Pomóc w zmianach w TVP miał audyt, zlecony w grudniu przez MSP.

— Jeżeli audyt potwierdzi wątpliwości ministra, będzie podstawą do zwołania nadzwyczajnego walnego, które może zwrócić się z sugestią do rady nadzorczej w sprawie podjęcia stosownych działań wobec członków zarządu TVP, do których audyt wykaże szczególne zastrzeżenia — mówi Paweł Lisiewicz, dyrektor wydziału komunikacji społecznej MSP.

Wyniki audytu są utajnione. Można się spodziewać, że są niekorzystne dla zarządu, bo minister pytał o wiele newralgicznych spraw, jak np. zasady zatrudnienia i odpraw przysługujących przyjętym niedawno do pracy, prawa do EURO 2008, tajemnicze porozumienie z Pol-skim Radiem i Plusem.

— Ostatnie zmiany kadrowe w TVP pokazują, że Andrzej Urbański czegoś się obawia. Najwyraźniej ma powody. Niewykluczone, że znajdują one odzwierciedlenie w audycie — mówi Iwona Śledzińska- -Katarasińska z PO.

...ale rada wie swoje

Ministerstwo zapewnia, że nie będzie stosowało niedozwolonych prawem nacisków. Członkowie rady, z którymi rozmawiał „PB”, nie widzą powodów do zmian w zarządzie TVP. Trudno się tego spodziewać po radzie, w której miejscami podzielili się politycy PiS, LPR i Samoobrony.

— Odpowiedzi na pytania zadane przez ministra skarbu były znane radzie nadzorczej już wcześniej. Gdyby były podstawą do odwołania zarządu, rada by to już dawno zrobiła — mówi Tomasz Rudomino, członek rady TVP.

— Prace zarządu oceniam pozytywnie, choć nie wszyscy w równym stopniu wywiązują się z powierzonych im zadań — mówi Ireneusz Fryszkowski, wiceprzewodniczący rady.

— Audyt nie daje podstaw do odwołania prezesa Urbańskiego — mówi Piotr Wawrzeński, kolejny członek rady telewizji publicznej.

Minister może jeszcze odmówić udzielenia absolutorium zarządowi podczas walnego zgromadzenia, na którym będzie zatwierdzał wyniki TVP. Ale taki ruch również nie ma żadnych praktycznych konsekwencji dla zarządu.

— Audyt to umacnianie pozycji ministra skarbu w oczach opinii publicznej. Instrumenty do odwołania zarządu pojawią się dopiero przy zmianie ustawy medialnej — mówi Arkadiusz Rybicki, poseł Platformy Obywatelskiej (PO).

Ustawa medialna ma umożliwić wymianę rady nadzorczej i zarządu TVP. Ale nie wiadomo, kiedy zostanie uchwalona i w jakim kształcie. Przy odrobinie szczęścia parlament może ją przegłosować już w przyszłym tygodniu, ale do oddalenia spodziewanego weta prezydenta PO potrzebne jest poparcie lewicy.

Z kuluarowych informacji wynika, że bliższe jest porozumienie Lewicy i Demokratów (LiD) z Prawem i Sprawiedliwością (PiS) niż z PO. Polityczne targi będą trwały zapewne do dnia głosowania. Wejście ustawy medialnej w życie może też znacznie opóźnić skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego przez prezydenta. Do tego prezes TVP, słynący z politycznej zręczności, wykonuje ruchy mające ocalić jego głowę.

— Andrzej Urbański rozpoczął wyścig z czasem, odwołując Małgorzatę Raczyńską z funkcji dyrektora TVP1. Wygląda na to, że prezes TVP pozostanie na stanowisku dłużej, niż myślimy — mówi Janusz Piechociński z PSL.

Magdalena Wierzchowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Urbański trzyma się w siodle