Urodzaj biur w stolicy

  • Marta Sieliwierstow
opublikowano: 25-01-2016, 22:00

Jeśli deweloperzy zrealizują plany, w 2016 r. średnio co dziesięć dni będzie oddawany do użytku nowy biurowiec

Miniony rok był pod wieloma względami rekordowy dla rynku biurowego — najemcy wynajęli około 833 tys. mkw. biur, a absorpcja netto wyniosła ponad 298 tys. mkw. Deweloperzy oddali do użytku 23 budynki o łącznej powierzchni 277 tys. mkw. Tylko w ostatnim kwartale 2015 r. ukończono pięć budynków o łącznej powierzchni 39,3 tys. mkw. Jednocześnie daty ukończenia kilku budynków przesunięto na 2016 r. Poziom pustostanów spadł pod koniec roku do 12,3 proc.

2016 będzie rokiem nowych projektów w Warszawie. Tylko w Śródmieściu na rynek może trafić 400 tys. mkw. biur. [FOT. JAN KAROL GOŁĘBIEWSKI
Wyświetl galerię [1/2]

WYSYP INWESTYCJI:

2016 będzie rokiem nowych projektów w Warszawie. Tylko w Śródmieściu na rynek może trafić 400 tys. mkw. biur. [FOT. JAN KAROL GOŁĘBIEWSKI Jan Karol Gołębiewski

— W budowie pozostaje około 670 tys. mkw. biur, a ich właściciele już zabiegają o najemców. Wskaźnik pustostanów nie uwzględnia projektów w budowie, sądzę więc, że pustostanów jest nieco więcej, niż mówią statystyki. Biorąc to pod uwagę można przypuszczać, że w 2016 r. pustostanów przybędzie. Bez wątpienia będzie to rok pełen wyzwań dla stołecznego rynku biurowego — mówi Łukasz Kałędkiewicz, dyrektor działu powierzchni biurowych CBRE.

Tor przeszkód

W tym roku będzie trudno o powtórzenie rekordowego popytu z 2015 r., raczej zbliży się on do poziomu sprzed z kilku poprzednich lat i sięgnie około 600 tys. mkw. Natomiast jeśli wszystkie projekty zakończą się zgodnie z planem, w stolicy przybędzie aż 30 biurowców — o siedem więcej niż przed rokiem.

— W najbliższych dwóch latach na rynek może trafić nawet 1 mln mkw. biur. Oczywiście decyzje dotyczące konkretnych projektów będą zależały od sytuacji rynkowej. Niemniej druga połowa 2015 r. pokazała, że warszawski rynek jest bardzodynamiczny. Najemcy korzystają ze sprzyjającej sytuacji makroekonomicznej, rozwijając działalność, co się wiąże ze zwiększonym zapotrzebowaniem na biura — mówi Piotr Capiga, negocjator w dziale powierzchni biurowych Cushman & Wakefield.

Mimo bardzo dużego popytu wynajmujący nadal mają gorszą pozycję niż najemcy, którzy chętnie negocjują warunki i stawki najmu. Popyt jest silny, buduje się dużo, ale według szacunków w kolejnych latach będzie zdecydowanie mniej inwestycji. Deweloperzy wierzą, że jeśli przeczekają trudny 2016 r., to w 2017 r. będzie łatwiej wynajmować, a pustostanów ubędzie. W związku z tym należy się spodziewać, że w najbliższych miesiącach będą mniej chętnie niż w ubiegłym roku obniżali czynsze. W 2015 r. średnie czynsze transakcyjne w centrum wynosiły 19 EUR/mkw., a poza nim 14 EUR/mkw. Za najlepsze powierzchnie trzeba było zapłacić odpowiednio 23,5 EUR/mkw. i 15 EUR/ mkw.

— Właściciele biurowców w budowie poradzą sobie ze znalezieniem najemców. Natomiast pustostany będą powstawały w starszych budynkach i to ich właściciele są w najtrudniejszej sytuacji. Problem polega na tym, że już od kilku lat w Warszawie przybywa bardzo dużo budynków, przez to tutejsze biurowce dużo szybciej niż gdzie indziej w Europie są przez najemców uznawane za stare — mówi Łukasz Kałędkiewicz.

Na starcie

W planach jest budowa wielu dużych biurowców w centrum miasta i na tzw. bliskiej Woli, ale dopiero czas pokaże, które z nich ruszą. Nie każdy deweloper jest w stanie rozpocząć budowę spekulacyjnie. Ci, którzy rozmawiają z bankami o finansowaniu, muszą się liczyć z tym, że jeszcze przed rozpoczęciem budowy będą musieli znaleźć najemców, co w obecnej sytuacji rynkowej będzie bardzo trudne. Takie projekty mogą zostać wstrzymane, przesunięte na bardziej sprzyjający czas.

— Z całą pewnością wiemy, że już w tym roku wystartuje m.in. Skanska z budową przy Rondzie Daszyńskiego, a po drugiej jego stronie kolejny duży projekt rozpocznie Ghelamco. Natomiast HB Reavis planuje dużą budowę w obszarze ulicy Chmielnej i Al. Jerozolimskich. Gdyby natomiast wystartowały naraz wszystkie zapowiadane inwestycje, to nadpodaż byłaby gigantyczna — ocenia Łukasz Kałędkiewicz. Deweloperzy nie tylko chętnie budują w centrum i na Woli, ale zaczynają się też pojawiać m.in. w dalszych Alejach Jerozolimskich, okolicach Łopuszańskiej, na północy Warszawy i w okolicach dworca Gdańskiego. Powoli ożywa też druga strona Wisły, choćby za sprawą Konesera.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy