W Warszawie zaczęła się kontrrewolucja. Urzędnicy niemal wszystkich ministerstw i instytucji kontrolujących firmy zmobilizowali się do ataku na projekt zmian w ustawie o swobodzie gospodarczej. Nie zostawili suchej nitki na filarze tzw. pakietu Adama Szejnfelda, wiceministra gospodarki.
Prym w walce z korzystnymi dla firm propozycjami tradycyjnie wiedzie Ministerstwo Finansów (MF). Nie ustępują mu resorty: spraw wewnętrznych, infrastruktury, pracy i polityki społecznej oraz rolnictwa. Swoje dorzuciły UOKiK, Centralne Biuro Antykorupcyjne, ZUS, NIK, a nawet... Forum Związków Zawodowych.
Wszystkie te ministerstwa i instytucje nie zgadzają się na ograniczenie liczby i czasu trwania kontroli w firmach. Twierdzą, że propozycje Szejnfelda sparaliżują działanie kontrolerów, umożliwiając nieuczciwym przedsiębiorcom dokonywanie oszustw, nadużyć i innych przestępstw gospodarczych.
Dziś rozpocznie się prawdziwa batalia o realne uwolnienie przedsiębiorców z biurokratycznych pęt. W Ministerstwie Gospodarki (MG) odbędzie się tzw. konferencja uzgodnieniowa projektu nowelizacji ustawy o swobodzie gospodarczej. Na to spotkanie zjadą przedstawiciele ministerstw, instytucji kontrolnych oraz największych organizacji pracodawców. Będzie gorąco.